Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Stanisław Gibek - Żołnierz Niezłomny spocznie na wieluńskim cmentarzu

Stanisław Gibek - Żołnierz Niezłomny spocznie na wieluńskim cmentarzu

gibek30 października na cmentarzu w Wieluniu spoczną szczątki Stanisława Gibka ps. ,,Piekarz'' i ,,Feliks'', urodzonego w Gromadzicach żołnierza Armii Krajowej oddziału AK„Tartak” i Konspiracyjnego Wojska Polskiego. To jeden z wielu zamordowanych w pierwszych latach po II wojnie światowej i bezimiennie pochowanych pod murem wieluńskiego cmentarza przy ul. 3 Maja. Stanisław Gibek jest symbolem, pierwszym żołnierzem II konspiracji Ziemi Wieluńskiej, który po latach odzyskał swoją tożsamość.

Tak mówił o tym wydarzeniu w Radiu Ziemi Wieluńskiej dr Krzysztof Latocha z Instytutu Pamięci Narodowej: - Zapraszamy 30 października do Wielunia na uroczysty pogrzeb Stanisława Gibka ps. „Piekarz”. Był to żołnierz polskiego podziemia antykomunistycznego, który został zamordowany w lipcu 1946 roku przez funkcjonariuszy UB w Wieluniu. Jego szczątki zostały odnalezione przez pracowników Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN we wrześniu ubiegłego roku, w czasie tygodniowych prac archeologicznych prowadzonych na cmentarzu w Wieluniu. Jest to pierwszy żołnierz, którego nam się udało zidentyfikować poprzez badania genetyczne, więc to jest pierwsza ofiara terroru komunistycznego z Ziemi Wieluńskiej, która odzyskuje w tym momencie tożsamość. Możemy po prawie 70 latach godnie go pochować, pożegnać uroczyście z oprawą wojskową. Również rodzina będzie go mogła uroczyście pożegnać i pochować. To jest taki finał naszej pracy, mam nadzieję, że to jest pierwsze takie wydarzenie, ale nie ostatnie.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyGdy mi ciebie zabraknie...

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni wycieczkowicze zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Kurde, nie ma mojej żony...
– No przecież – mówi ze złością kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u