Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Bez schabowego ani rusz...Zwłaszcza 7 listopada

Bez schabowego ani rusz...Zwłaszcza 7 listopada

schabowyŚroda, dzień jak każdy inny. A jednak nie ta, przypadająca 7 listopada. Jeszcze do niedawna kotlet schabowy kojarzył mi się wyłącznie z polską kuchnią i rodzinnymi obiadami.

 

Głównie w niedzielę. Wraz z nim nieodłącznie na talerzu musiały się pojawić ziemniaki z koperkiem i zasmażana kapusta. Ostatecznie surówka. Pamiętam, jak w starym miejscu zamieszkania co niedziela słyszałam zza ściany tuż po godz.9 w niedzielę stuk tłuczka o deskę. Stuk razy 10, przerwa, stuk razy 10, przerwa i tak przynajmniej z 8 rund, czasem 10. Wiadomo było, że jest niedziela, a sąsiedzi albo jedzą tylko we własnym gronie (rund 8), albo będzie ktoś u nich na obiedzie (rund tłuczka 10 lub więcej). Kiedy którejś niedzieli stukotu nie było słychać, już pomyślałam, że to nie jest niedziela, choć kładłam się przecież spać w sobotę. Po sąsiedzkim wywiadzie okazało się, że ci zza ściany wyjechali...
Schabowy!!! Jeszcze do niedawna myślałam, że to wyłącznie nasz, polski przysmak. Okazuje się, że ściągnęliśmy go od Włochów, ale pośrednikami byli Austriacy i Niemcy w czasach Wiosny Ludów. Włoski parmezan zastąpiła tarta bułka i tak przysmak dodżów zagościł na dobre na polskich stołach. Zarówno w domach, jak i w barach, pubach i restauracjach, przyrządzony z dobrej wieprzowiny jest smakołykiem nie lada, choć - jak mówią znawcy - z lekka tuczącym. Ponoć powinno się go jeść nie częściej niż raz w miesiącu. Ale, co tam! Na polskich stołach gości częściej, z czego cieszą się i hodowcy świnek, rzeźnicy, jak i właściciele sklepów mięsnych. Tym bardziej powinien zagościć 7 listopada. Tego dnia obchodzimy bowiem od kilku lat - Ogólnopolski Dzień Kotleta Schabowego. Jego historia w Polsce sięga co prawda dopiero XIX wieku. Przepis na kotlet schabowy wystąpił po raz pierwszy w książce Lucyny Ćwierczakiewiczowej pt. "365 obiadów za pięć złotych" (Warszawa, 1858 r.). Nie ma go natomiast w cenionej przez kucharzy książce Wojciecha Wielądka pt. "Kucharz doskonały" z 1786 roku. Przepisów na kotlet schabowy można znaleźć w wiele; panierowany tradycyjny, bryzol, po hawajsku, po kowalsku, panierowany z żółtym serem, po szwajcarsku, zawijany z farszem, po wiedeńsku. Co gospodyni, to inny przepis. A Wy jak często jadacie kotlety schabowe, jak je przyrządzacie? Macie swój ulubiony przepis? Napiszcie w komentarzach. Niezorientowanym, jak nie dać się naciąć na lewego schaboszczaka np. w restauracji, polecam serdecznie i życzę samczego:
http://tvnplayer.pl/programy-online/wiem-co-jem-i-wiem-co-kupuje-odcinki,991/odcinek-schabowy-i-dobry-sen,S00E09,15714.html
http://dziendobry.tvn.pl/szukaj,1.html?query=kotlety+schabowe
http://dziendobry.tvn.pl/video/schabowy-na-rozne-sposoby,1,newest,6847.html
http://www.uwielbiam.pl/szukaj/kotlety%20schabowe

Ewa Dobrowolska

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipySynku, jak mogłeś...

Matka strasznie beszta syna, który wybrał się do klubu ze striptizem.
- Jak mogłeś! To straszne, to obrzydliwe! Pewnie widziałeś tam rzeczy, których nie powinieneś zobaczyć!
- Tak. - odpowiada syn - Widziałem tam ojca!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u