Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Będzie w Zduńskiej Woli skwer imienia Pawła Królikowskiego

Będzie w Zduńskiej Woli skwer imienia Pawła Królikowskiego

krolikpawelUrodzony w Zduńskiej Woli przed 59 laty, 1 kwietnia 1961 roku, z rodziców - zacnych nauczycieli Jadwigi i Jana - aktor Paweł Królikowski będzie miał skwer, którego będzie patronem. Skwer to tak naprawdę część miejsca przy pasażu Powstańców Śląskich, miedzy ulicami Złotnickiego a Łaską, znanego już zduńskowolanom z projektu "Senior 60 plus smart city" ( https://zdunskawola.pl/skwer-zaprojektowany-na-ulicy/), który ma być wykonany według potrzeb mieszkańców jeszcze w tym roku.

 

Aktor zmarł 27 lutego 2020 roku ( http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/11153-pawe-krolikowski-aktor-rodem-ze-zduskiej-woli-nie-yje-by-ambasadorem-kultury-zduskiej-woli) po ciężkiej chorobie. Poprzedni prezydent miasta, Piotr Niedźwiecki powołał Go na Ambasadora Kultury Zduńskiej Woli. Powstał wówczas, w 2016 roku, niespełna siedmiominutowy film "Ulice mojej Zduńskiej Woli", który można oglądać na kanale YouTube: --> https://www.youtube.com/watch?v=2OwFQnCzIX0. Zapomniany przez niemal cztery lata obraz filmowy, po śmierci aktora zyskał jednak na popularności i na ilości wyświetleń. Ma już teraz blisko 110 tysięcy odsłon.... A jeszcze półtora roku temu było ich niespełna 4 tysiące.
- Do dzisiaj pamiętam rytm tętna, dobiegający z ciemnych zaułków, szum i klaskanie warsztatów tkackich. (…) To one nabijały rytm dnia mieszkańcom mojej Zduńskiej Woli – mówił przed ponad czterema laty Paweł Królikowski w poruszającym wyznaniu filmowym "Moje ulice Zduńskiej Woli".
- Jego Zduńska Wola nadal biegnie rytmem codzienności. Szum, gwar, pisk opon. Kościelne dzwony, klakson, uderzenia w klawisze. Ale odkąd Go z nami nie ma, w tym rytmicznym mieście jest też wielka pustka. I jeszcze większa cisza. Musimy ją wypełnić! Imieniem Pawła Królikowskiego nazwijmy skwer urządzany przy Pasażu Powstańców Śląskich. Ulokowany jest w sąsiedztwie dwóch dawnych kin (Tkacz i Hel - przyp. siewie.tv), w których Paweł musiał oglądać swoje pierwsze filmy. Może tu bije źródło jego aktorskiej i reżyserskiej pasji? To będzie pierwszy w Zduńskiej Woli skwer integrujący pokolenia. Będzie tu można poleżeć na leżakach, odpocząć, pograć w szachy. W centralnym punkcie uruchomimy fontannę, a w jednym z narożników – postawimy drewniany amfiteatr. Miejsce będzie tonąć w zieleni. Myślę, że gdyby Paweł był z nami, przysiadłby tu na jednej z ławeczek. Zostawił za sobą rytm Zduńskiej Woli, zadumał się i wychylił głowę ku słońcu. Uśmiechnął się tak, jak tylko on potrafił, i zaprosił do wspólnej rozmowy. Zapytał o zdrowie, wnuki i plany na przyszłość. Zażartował, zmotywował i podtrzymał na duchu. W centrum żyjącego codziennością miasta stwórzmy miejsce niepośpiesznej życzliwości. Gdzie człowiek zauważa człowieka. Gdzie uśmiech odwzajemnia uśmiech. Gdzie czas jest ponad czasem. Tak, jak całe życie uczył nas tego Paweł. Pawle, przysiądź się do nas i zagraj znów na bis! - pisze na swoim profilu prezydent Zduńskiej Woli Konrad Pokora, tym samym argumentując zamysł samego skweru - zapowiada Konrad Pokora, prezydent Zduńskiej Woli. KaMi S Naszym Czytelnikom przypominamy relację z wizyty Pawła Królikowskiego w 2013 roku w siedzibie Miejskiej Biblioteki Publicznej. Wówczas szczerze wyznał, że to jego rodzinne miasto było "Różą wiatrów", które zapędziło go z czasem na inne artystyczne pola. Do Wrocławia, Łodzi czy Warszawy...

Więcej na: -->
https://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/2020-to-taka-roza-wiatrow-pawel-krolikowski-o-rodzinnej-zdunskiej-woli

Także wpis, jak mieszkańcy Zduńskiej Woli upamiętnili śmierć aktora: -->
http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/11176-pogrzeb-pawa-krolikowskiego-bdzie-mia-charakter-pastwowy
http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/13039-qpawle-zagraj-na-bisq-w-rocznic-mierci-pawa-krolikowskiego

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u