Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Spece od katalizatorów zatrzymani

Spece od katalizatorów zatrzymani

269-126960Operatywni funkcjonariusze ogniwa interwencyjnego zduńskowolskiej komendy po telefonie od świadka zatrzymali trzech mężczyzn, którzy w nocy wycięli katalizator z zaparkowanego samochodu. Grozi im kara do 5 lat więzienia.

 

2 marca przed godziną 2 w nocy dyżurny komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie od świadka, który widział, że na osiedlu Zduńska Wola - Karsznice trzech mężczyzn wchodzi pod zaparkowany pojazd i przy nim majstruje. Natychmiast skierował w to miejsce patrole. Kolejne zgłoszenie jakie otrzymał dyżurny zawierało informację, że sprawcy odjechali ciemnym Fiatem. W drodze na miejsce zdarzenia policjanci zauważyli taki pojazd. Wiedzieli, że to właśnie ten, ponieważ kierujący zgasił światła mijania na widok radiowozu. Policjanci od razu zatrzymali auto do kontroli drogowej. W samochodzie siedzieli trzej mężczyźni z Sieradza, dwóch w wieku 29 lat, a trzeci w wieku 34 lat. W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami zachowywali się nerwowo i nie potrafili logicznie przedstawić celu swojej podróży.
W samochodzie, którym przyjechali, policjanci znaleźli ręczną piłę elektryczną służącą do wycinania, lewarek samochodowy oraz skradziony katalizator. Pokrzywdzony oszacował straty na 800 złotych. Cała trójka odpowie za kradzież. Ponadto w trakcie przeszukania w miejscu zamieszkania u jednego z mężczyzn policjanci odnaleźli amunicję, na którą nie posiadał zezwolenia. Takie przestępstwo zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.

(opr. KJB)

Foto: KPP w Zduńskiej Woli

269-126958

269-126959

269-126957

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u