Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Z EXTRA Tygodnika do siewie.tv Intrakat wystawia fakturę, miasto nie zamierza płacić

Z EXTRA Tygodnika do siewie.tv Intrakat wystawia fakturę, miasto nie zamierza płacić

ratuszUrząd Miasta w Zduńskiej Woli już jakiś czas temu wstrzymał płatności na rzecz głównego wykonawcy Zduńskowolskiego Centrum Integracji„Ratusz”. Ostatnia faktura, która wpłynęła do urzędu, opiewa na kwotę ponad miliona złotych, ale te środki nie trafią na konto greckiej firmy. Miasto zaliczy je na poczet kar umownych, które nałożyło na gracką firmę Intrakat.

 

 

Blisko 1 mln 173 tys. zł zamiast trafić na konto Intrakatu, zostanie zaliczone na poczet kar umownych, które miasto nałożyło na głównego wykonawcę „Ratusza”.
– Wpłynęła faktura od Intrakatu zapłaty ostatnich należności(...) kwota ta nie zostanie przekazana Intrakatowi, tylko przekazana na zasadzie wzajemnych rozliczeń na dochody tytułem opłacenia tych kar – wyjaśniała na ostatniej miejskiej sesji Maria Jabłońska, skarbniczka UM w Zduńskiej Woli. Miasto Zduńska Wola nałożyło na Intrakat łącznie prawie 4 mln zł kar w związku z opóźnieniami w realizacji budowy Zduńskowolskiego Centrum Integracji „Ratusz”.
– Pozostała kwota kar będzie na zapewne dochodzona na drodze sądowej – dodaje Paweł Jegier, wiceprezydent Zduńskiej Woli. Miasto nie zapłaci Intrakatowi, ale rozliczy się z podwykonawcami greckiej firmy, jeśli ta nie uregulowała swoich zobowiązań.
– Do wszystkich podwykonawców wysłaliśmy takie zapytania z prośbą o przekazanie oświadczeń co do wysokości roszczeń, także miasto ma pewność co do tego, jakie kwoty będą występowały – mówi Paweł Jegier.

 

(Tygodnik Extra Zduńska Wola, Sieradz, Łask)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u