Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Sieradzki Festiwal Rodzin Muzykujących już 16 maja

Sieradzki Festiwal Rodzin Muzykujących już 16 maja

planszaFMR2018W poniedziałek 7 maja minął termin zgłoszeń do Sieradzkiego Festiwalu Muzykujących Rodzin. Podobnie jak w roku ubiegłym w szkole muzycznej w Sieradzu zaprezentują swoje muzyczne pasje członkowie dwunastu rodzin. Ten uroczysty koncert odbędzie się 16 maja o godzinie 18, tuż po Światowym Dniu Rodziny, który obchodzić będziemy dzień wcześniej.

 

W sięgającej 2011 roku historii Festiwalu nie było jeszcze tak młodego uczestnika. Prawdopodobnie w tym roku wystąpi wraz ze swoim tatą dziecko, które ma dopiero rok! Duet zaprezentuje dwie kompozycje „Poranek” i „Zmierzch”. Wszyscy jesteśmy ciekawi tego występu. Oprócz tych utworów usłyszymy na przykład Canon Pachelbela, Taniec norweski Griega i wiele przebojów muzyki filmowej. W drugiej części koncertu wystąpi małżeństwo akordeonistów: Ewa Grabowska – Lis i Daniel Lis. Muzycy są absolwentami Akademii Muzycznej w Katowicach, laureatami wielu międzynarodowych i krajowych konkursów muzycznych.

W repertuarze zespołu „Amalgalis Duo” znajdują się zarówno kompozycje barokowe, romantyczne, czy XX-wieczne, jak i utwory z elementami muzyki folkowej i rozrywkowej. Organizatorem SFMR jest Towarzystwo Muzyczne FERMATA w Sieradzu przy finansowym wsparciu Urzędu Miasta w Sieradzu. W przedsięwzięciu uczestniczy również PSM I st. w Sieradzu. Tegoroczny Festiwal wpisuje się również w 100. rocznicę odzyskania niepodległości, obchodzoną w naszym mieście pod hasłem „Sieradz w centrum niepodległości”.

Sławomir Cieślak - PSM I st. w Sieradzu

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u