Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Areszt dla 18-latka, sprawcy kradzieży rozbójniczej

Areszt dla 18-latka, sprawcy kradzieży rozbójniczej

rozboj18latZduńskowolscy policjanci zatrzymali 18-latka, sprawcę kradzieży rozbójniczej. Na wniosek prokuratury przestępca został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do lat 10 pozbawienia wolności.

 

Do zdarzenia doszło 11 maja po godzinie 14 w jednym ze sklepów samoobsługowych w Zduńskiej Woli. Wtedy to sprawca ze sklepowej półki ukradkiem włożył do plecaka siedem opakowań markowej kawy o wartości ponad 140 zł, po czym wyszedł ze sklepu nie płacąc. Kradzież zauważyła kasjerka, która wybiegła za złodziejem, próbując go zatrzymać złapała za plecak z łupem. Wówczas wściekły na taki obrót sprawy chłopak odwrócił się i uderzył ją pięścią w twarz, a ze skradzioną kawą uciekł. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci, którzy ustalili przebieg zdarzenia. Na nagraniu z monitoringu rozpoznali znanego im z wcześniejszych konfliktów z prawem młodego zduńskowolanina. Dysponując tą wiedzą wytypowali mieszkanie, w którym mógłby ukrywać się 18-latek. Tam jednak odnaleźli tylko ukryte w skrzyni kanapy skradzione ze sklepu paczki kawy. Okazało się, że złodziejaszek wyszedł z mieszkania przed ich przybyciem.

Wytypowano kolejne miejsce, w którym mógłby ukrywać się poszukiwany. Na ul. Ogrodowej w Zduńskiej Woli policjanci rozpoznali sprawcę, który na ich widok zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim i po kilku minutach pościgu złodziej został zatrzymany. Wówczas okazało się również, że 18-latek powinien przebywać w "poprawczaku", do którego nie zgłosił się po przepustce. 14 maja, na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Zduńskiej Woli zastosował tymczasowy areszt wobec sprawcy kradzieży rozbójniczej.

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u