Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Emerytowany komendant Państwowej Straży Pożarnej kandydatem PiS na wójta gminy Zduńska Wola

Emerytowany komendant Państwowej Straży Pożarnej kandydatem PiS na wójta gminy Zduńska Wola

kopytekWiesław Kopytek (na zdjęciu pierwszy od lewej), od lutego ubiegłego roku emerytowany komendant Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Zduńskiej Woli, jest już oficjalnym kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na wójta gminy Zduńska Wola.

 

Ten 48-latek jest mieszkańcem Wojsławic. Po rozstaniu ze strażą zawodową związany jest z druhami ochotnikami z gminy i powiatu zduńskowolskiego. Czy za kontrkandydata będzie miał obecnego wójta Henryka Staniuchę? Tego jeszcze nie wiadomo. Wójt bowiem nie potwierdził oficjalnie, czy będzie się ubiegał o reelekcję. Mówi się, że jeśli nie będzie to Staniucha, to być może o fotel szefa gminy walczył będzie jego obecny zastępca Antoni Wujda. Dodajmy, że Staniucha zanim został wójtem po Marii Adamiak, do 2006 roku także pracował w służbach mundurowych. Był naczelnikiem Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli i jednocześnie odpowiadał za kontakty z mediami.

Kandydatura Wiesława Kopytka to już druga w tym tygodniu na najważniejsze funkcje samorządowe w powiecie zduńskowolskim. Wcześniej PiS zgłosił 35-letniego Damiana Kunerta jako kandydata na fotel prezydenta Zduńskiej Woli (http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/8293-niedwiecki-kontra-kunert-i-czy-tylko-z-nim-bdzie-walczy-o-fotel-prezydenta). Na razie jeszcze nie wiadomo, kogo PiS namaści na kandydatów w gminie Szadek i gminie Zapolice. Nieoficjalnie mówi się, że w Szadku ponownie kandydował będzie obecny burmistrz Artur Ławniczak (PSL), a w Zapolicach wójt Witold Oleszczyk (PO).

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u