Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Cieszył się łupem tylko kilka dni

Cieszył się łupem tylko kilka dni

259-68348Ten złodziej cieszył się łupem tylko kilka dni! Sieradzcy policjanci zatrzymali 32-latka, który ukradł torebkę kobiecie. Za kradzież grozi kara do 5 lat więzienia.

 

8 lipca około godziny 12 mieszkanka Sieradza doszła do swojego samochodu zaparkowanego pod wiaduktem przy ulicy Wojska Polskiego w Sieradzu. Gdy otwierała drzwi pojazdu od tyłu podbiegł do niej nieznany jej mężczyzna. Silnie szarpnął za przewieszoną przez ramię torebkę zrywając pasek, po czym uciekł wraz z łupem. Kobieta miała w torebce dokumenty, pieniądze, telefon komórkowy, okulary i inne drobiazgi. Stratę wyceniła na kwotę 1300 złotych. Jeszcze tego samego dnia wieczorem inna mieszkanka Sieradza zadzwoniła do oficera dyżurnego policji. Stwierdziła, że kilka minut wcześniej w okolicach dawnego zakładu przemysłowego „Sira” znalazła leżącą w trawie torebkę. W jej wnętrzu były m.in. dokumenty oraz okulary. Okazało się, że torebka należy do okradzionej wcześniej kobiety. Złodziej skradł z niej tylko pieniądze i telefon komórkowy, zaś resztę porzucił.

Po dokładnej analizie akt, policjanci wytypowali potencjalnego sprawcę kradzieży. 16 lipca funkcjonariusz zjawili się w miejscu zamieszkania 32-letniego sieradzanina. Kompletnie zaskoczony wizytą policjantów już po kilku chwilach przyznał się do kradzieży. Oddał też skradziony telefon komórkowy. Jeszcze tego samego dnia zatrzymany. Skradziony telefon wrócił do właścicielki.

(opr. KJB)

fot: sieradz.policja.gov.pl

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u