Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności 40-lecie twórczości Aliny Sibery

40-lecie twórczości Aliny Sibery

7490Alina Sibera, wieluńska malarka, jedna z najciekawszych artystek regionu, współorganizatorka Ogólnopolskich Plenerów Malarskich im. Jerzego-Dudy Gracza w Kamionie obchodzi 40-lecie działalności artystycznej. Z tej okazji pokaże kilkadziesiąt najciekawszych obrazów ze swojego ogromnego dorobku twórczego wystawie autorskiej, która otwarta zostanie 24 sierpnia w Regionalnym Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych Konduktorownia w Częstochowie.

 

- Na wystawie znajdzie się dużo zupełnie nowych obrazów, dużo tegorocznych - mówi Alina Sibera - I najczęściej pokazuję portrety. Oprócz tego pejzaże, ale raczej jako tło dla postaci i akty, które ostatnio zaczęłam malować. I to jest taki mój temat ostatni. To jest już moja dwudziesta któraś wystawa, ale minął pewien jubileusz mojej pracy twórczej i tak sobie pomyślałam, że podsumuje ten okres mojej pracy. I minęło 10 lat od pierwszego albumu, który wydałam. Teraz jestem w trakcie przygotowywania drugiego albumu i też chciałam to 10-lecie jakoś podsumować. Tak się złożyło, że mogę zrobić pierwszą wystawę w Częstochowie. Druga odbędzie się na przełomie września i października w Muzeum Realizmu Magicznego w Wiśle, a trzecia będzie w listopadzie w BWA w Sieradzu. Mam coraz mniej sił i nie wiem czy jeszcze kiedyś uda mi się zrobić taką dużą wystawę jak ta w Częstochowie - mówiła Alnia Sibera w Radiu Ziemi Wieluńskiej. Otwarcie wystawy 24 sierpnia o godz. 19 w częstochowskiej Konduktorowni.

(opr. KJB)

foto: alinasibera.pl

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u