Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Po raz siódmy odbędzie się kwesta na ratowanie nagrobków w Zduńskiej Woli

Po raz siódmy odbędzie się kwesta na ratowanie nagrobków w Zduńskiej Woli

kwesta31 i 2 listopada po raz siódmy z kolei odbędzie się kwesta przy ul. Łaskiej na ratowanie zniszczonych, wiekowych nagrobków na cmentarzu przy ul.Łaskiej w Zduńskiej Woli. Inicjatorem akcji jest Towarzystwo Przyjaciół Zduńskiej Woli, wspierane przez Muzeum Historii Miasta Zduńska Wola oraz wielu wolontariuszy.

1 listopada kwestujący pojawią się ze specjalnie oznakowanymi puszkami od godz. 10 do godz. 16 na części ewangelicko-augsburskiej. Dzień później, w tych samych godzinach kwestować będą na części rzymsko-katolickiej. O datki prosić będą działacze TPZW, samorządowcy, dziennikarze, lokalni artyści, przedstawiciele miejscowych firm oraz studenci Uniwersytetu Trzeciego Wieku. W tym roku pieniądze zbierane będą na odnowienie znajdującego się w części ewangelicko-augsbuskiej pomnika rodziny Wendtów. Pomysłodawcy kwesty zapraszają jeszcze do współpracy osoby chętne do zbieranie pieniędzy. Zgłaszać się można telefonicznie pod numerem 604 727 039.
Podczas sześciu poprzednich kwest udało się do puszek zebrać ponad 46 tys. zł. Za te pieniądze odnowionych zostało trzynaście nagrobków. Z ubiegłorocznej, za niemal 11 tys. zł odnowiono m.in.najstarszy zachowany na cmentarzu pomnik dziecka. Wykonany z marmuru 2,5-letniego Kazia Grabowskiego oraz miejsce pochówku Edwarda Hille i jego żony Karoliny z domu Puppe. Ten nagrobek wykonany był z piaskowca. KaMi S Fot. z ach. TPZW: https://www.facebook.com/TPZW98220/

Podobne:
http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/3446-udana-kwesta-w-zduskiej-woli
http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/7426-w-asku-i-zduskiej-woli-odbd-si-kwesty-na-cmentarzach

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u