Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Oszczędzajmy wodę!

Oszczędzajmy wodę!

wodaJest gorąco, upały dokuczają, opadów jest mniej. W taki czas rośnie zużycie wody. Dlatego Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Sieradzu zwraca się z prośbą do mieszkańców o racjonalne wykorzystywanie wody.

 

Od kilku lat w czasie letnich miesięcy mamy do czynienia ze zwiększonym zużyciem, szczególnie na obszarach o dużej powierzchni terenów zielonych i ogródków działkowych. Spowodowane jest to także brakiem opadów atmosferycznych, intensywnym podlewaniem roślin w okresie upałów, napełnianiem basenów lub nawet ochładzaniem dachów przy pomocy wody pobieranej z sieci wodociągowej. Występują również sytuacje nieuzasadnionego poboru wody z hydrantów, pomimo iż pracownicy przedsiębiorstwa ciągle prowadzą kontrole w terenie - można przeczytać w komunikacie wydanym przez MPWiK w Sieradz. Ta sytuacja może doprowadzić do wystąpienia okresowych braków w dostawach wody. MPWiK apeluje więc o wykorzystywanie wody pitnej z sieci wodociągowej głównie do celów bytowych i powstrzymanie się od podlewania ogródków, trawników, napełniania przydomowych basenów itp.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u