Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności 26-latka z Krzyworzeki przygniótł samochód! Zginął na miejscu

26-latka z Krzyworzeki przygniótł samochód! Zginął na miejscu

policja2Wieluńscy policjanci pod nadzorem tamtejszej Prokuratury Rejonowej wyjaśniają okoliczności tragicznego zdarzenia w miejscowości Krzyworzeka, gmina Mokrsko. Śmierć na miejscu poniósł tam 26- letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego.

 

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę 23 czerwca około godz. 12.20. 26-letni mężczyzna naprawiał samochód na terenie swojej posesji. Kiedy znajdował się pod autem, audi znajdujące się na podnośniku spadło i przygniotło go. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować, przybyły na miejsce zdarzenia lekarz pogotowia stwierdził jego zgon. Ze wstępnych policyjnych ustaleń wynika, że mężczyzna prawdopodobnie niewłaściwie zabezpieczył pojazd.
Policja apeluje: pamiętajmy, że prace wykonywane pod samochodem należą do szczególnie niebezpiecznych. Zsunięcie się samochodu z niewłaściwie zabezpieczonego podnośnika lub podłożonych kamieni, cegieł, kołków, itp. może być przyczyną tragedii. Dlatego przy naprawach podwozia pojazdu najbezpieczniej jest korzystać z odpowiedniej platformy czy kanału samochodowego.

KaMiS

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u