Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

Lekkość bytu?

,,NIC NIE OBIECUJĘ, SŁOWA DOTRZYMAM!''

Takie oto hasło wyborcze towarzyszyło kolejnym kampaniom mojego znajomego, który był swojego czasu wiceprezydentem Sieradza i wojewódzkim szefem jednej z lewicowych partii. Oczywiście, było to hasło żartobliwe. Jednak z gruntu uczciwsze od tych, za którym stoi zdecydowana większość kandydatów do sejmu, czy senatu.

 

Lekkość bytu?

TĘSKNOTA ZA ,,TACZERYZMEM Z LUDZKĄ TWARZĄ''

Niebywałe, ale Margaret Hilda Thatcher rządziła Wielką Brytanią aż jedenaście lat (1979-1990). Rozprawiła się w tym czasie ze strajkującymi górnikami i z angielskimi kibicami, którzy byli wtedy postrachem niemal całej Europy. Urodzona w 1925 roku pani premier nie rozmawiała z kibicami, jak Donad Tusk, którego nasi frustraci, czy – jak kto woli – bandyci boiskowi, lżą i poniżają. Ona przyczyniała się do zmiany prawa

 

Lekkość bytu?

TAK MI SZKODA LATA...

Jestem najzupełniej normalny; od wczesnego dzieństwa szkoda mi lata, kiedy odchodzi, tęsknię za Nim jesienią, zimą, a nawet wiosną, gdy lato już blisko. Pisałem kiedyś o Nim, że jest jak słoneczny zajączek, taki puszczany lusterkiem, cudny, ale tak krótkotrwały... Tęsknie patrzę zwłaszcza na dzieci, które w czerwcu ostatni raz

 

Lekkość bytu?

PRZEGRAŁ, ALE...

Tomasz Adamek jest największym polskim bokserem i jednym z największych polskich sportowców w historii. Piszę to niema tuż po jego przegranej walce XXI wieku z Witalijem Kliczko, ukraińskim mistrzem świata wagi ciężkiej fedaracji WBC.

 

Lekkość bytu?

ŻYCIE WAM TEGO NIE WYBACZY

Żyję dostatecznie długo żeby wiedzieć, iż demokracja polega na powszechnym uczestnictwie. Ze szwagrem, czasem mniej, czasem bardziej ukrytym wielbicielem narodowej prawicy, od lat w zasadzie nie dyskutuję o polityce. Z prostej przyczyny;

 

Lekkość bytu?

MOJE PIĘĆDZIESIĄTE SZÓSTE LATO

Co dzień życie pokazuje mi, jakie jest piękne, a jednocześnie niekoniecznie łatwe i tylko częściowo przyjemne. Przechodząc obok znajomych mi krzaków nieopodal mojego domu, widziałem rozćwierkaną grupę wróbli baraszkujących w gałązkach

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u