Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Piwo, a właściwie sam chmiel...

Piwo, a właściwie sam chmiel...

PIORNIK1Nie każdy chmiel nadaje się na dobre piwo. Chmiel ma tę jedną zaletę, że łączy pokolenia. I bynajmniej nie mam na myśli popularnej rośliny, przy udziale z której produkuje się napój alkoholowy. Mowa o Henryku Jerzym Chmielowski, czyli znanym "Papciu Chmielu", twórcy polskiego komiksu - "Tytus Romek i A‘Tomek".

 

Był to człowiek wielu talentów, pomimo trudnych doświadczeń młodości (był uczestnikiem Powstania Warszawskiego) nie tracił werwy i poczucia humoru. Jego osoba stanowi swego rodzaju klamrę "spinającą" wiele pokoleń młodych Polaków. Jak nikt inny rozumiał psychikę dzieci i jej motorykę. Był człowiekiem skromnym, z niegasnącą energią młodzieńczą w oczach. Jak sam wspominał, został gwiazdą... a właściwie Jupiterem, kiedy wstąpił do AK, taki bowiem otrzymał pseudonim w pooddziale, w którym wszyscy dostali pseudonimy od gwiazd. Nie lubił, kiedy wymieniano jego zasługi, chciał jedynie łączyć ludzi i to mu się w pełni udało.
Jego komiksy połączyły wiele pokoleń czytelników, zainspirowały wielu młodych ludzi do dążenia do celu, czerpania z życia garściami i bycia sobą. Swoją karierę rozpoczął od wyprowadzania pieska redaktora naczelnego i odpisywania na listy czytelników Jednak to nie pies, a małpka - słynny Tytus przyniósł mu sławę. Historia szybko nabrała tępa. Uczłowieczona małpa zaczęła wychowywać młodych ludzi, pomimo że władza usiłowała ją ocenzurować.
Lata mijały, a komiksy wciąż przyciągały rzesze fanów. Jak wspominał Henryk Jerzy Chmielewski "w wieku 75 lat miałem już kończyć z rysowaniem, jednak nie umarłem, ręka mi nie drży, to rysuję dalej". I rysował, aż do swojej śmierci... Henryk Chmielewski zmarł 21 stycznia 2021 roku.

Leon Kruk

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyBieda, a ty sobie ptaszka stroisz!

To było nie tak dawno, pod koniec ubiegłego wieku. Stara chałupa na końcu wsi Brzęczyszczykowice, ubogie małżeństwo, bo przecież nie było jeszcze wtedy 500 plus, wychowujące ośmioro dzieci.
Pewnego wieczora chłop, pouczony przez lekarza, z namaszczeniem zakłada prezerwatywę. Widząc to małżonka oburzona podnosi lament:
- Jasiu, czyś ty zgłupiał do reszty? Dzieci butów na zime nie maja, a ty se ptaszka stroisz?!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u