Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie „Kuchnia dziennikarska”

„Kuchnia dziennikarska”

PIORNIK1Zapewne każdy człowiek pragnący pozyskać bieżące informacje o tym co dzieje się w wielkim świecie, sięga do wszelkiego rodzaju środków masowego przekazu. Odbiorca, a raczej masa odbiorców otrzymuje zaserwowaną już informację. Konsumuje ją niczym potrawę, przyswaja, ale co najważniejsze ocenia na wzór krytyka kulinarnego. Jednak czy zdaje sobie sprawę, jak wygląda dziennikarska kuchnia? Co tak bardzo przyciąga nas do skosztowania niektórych informacji?

 

Branża dziennikarska wbrew pozorom ma wiele wspólnego z gastronomią. Chociaż... Zarówno jedna, jaki i druga nastawione są na konsumenta. Obie mają go nakarmić. Z tą różnicą, że social media odpowiadają za nasycenie umysłu. Z ulubionym źródłem informacji jest jak z ulubioną restauracją. Jednak nie wszystkie jadłodajnie zasługują na miano restauracji. Fastfood cieszy się wśród ludzi ogromną popularnością. Szybki, łatwy i przyjemny. Jasne, że ci smakuje, przecież wszystko co w nim zawarte ma ci smakować. Jednocześnie wiesz, jak jest szkodliwy dla twojego zdrowia, chociaż na menu nikt nie umieścił dopisku „skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutom”. Może czasami trochę żałujesz po zjedzeniu dawki cukrów prostych, a twoje spodnie błagają o litość przy zapinaniu, ale przecież przez chwilę było fajnie. Przyjemnie jest też poczytać sobie o cudzych wpadkach, upadkach itd. Czasami napiszesz stosowny komentarz, a co tam, przecież jesteś konsumentem. Wiesz, że informacje z takiego źródła są tak prawdziwe i zdrowe jak coca cola light, ale i tak to łykniesz.
Są również miłośnicy regionalnych dań. Taka kuchnia na pewno dobrze cię nakarmi. Potrawy gotowane są do serca, z dobrych produktów. Kucharze starają się uzyskać przepisy z jak najbardziej sprawdzonego źródła. Dzięki takim lokalom odkrywasz smaki swojego regionu. Lokalne media również będą cię rozpieszczać. Zadbają o to, abyś był najedzony i codziennie dostawał solidną porcję informacji. Dzięki nim poczujesz się jak w domu. Nawet najnudniejsze dania można urozmaicić, coś dodać, zadbać by było bardziej atrakcyjne. Tak właśnie regionalne gazety i radia starają się nagłośnić każde mniejsze lub większe wydarzenia, imprezy. Nie sposób odmówić im ciepła „kuchni jak u mamy”.
Funkcjonuje również grupa koneserów, konsumentów wyrafinowanych szukających restauracji ekskluzywnych. Danie zaserwowanie przez kelnera wcale nie musi być pyszne. Próbują, odkrywają, chcą wyrobić swój smak. Czasami bez przekonania zamawiają coś, z uwagi na popularność. Wciskają w siebie coś tam z toffu, coś tam bez glutenu. Czasami pragną czegoś nowatorskiego, szokującego, z nietypowych produktów. Zupa żółwiowa, mięso z rekina, jajecznica ze strusich jaj. W komercyjnych mediach nie znajdziesz miejsca na domowe ciepło, ani na śmieciowe informacje. Wiadomości zaserwują ci profesjonaliści, którzy nie muszą walczyć o swoich klientów, ani ich rozpieszczać. Drogi czytelniku, gdzie żywisz swoją głowę? Pamiętaj, konsumentem jesteś ty i tylko od ciebie zależy gdzie posilisz swoje poglądy. Jesteś tym, co jesz.

MiLa

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKiedy przychodzi Matka Boska...

Na religii dzieci uczą się o Matce Boskiej.
- A do mojej mamy Matka Boska często przychodzi w nocy - chwali się Stasiu.
- Jak to możliwe? - pyta katechetka.
- Jak idziemy spać i gasimy światło, to po jakimś czasie mama woła: O Matko Boska, znowu ty?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u