Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna
  • ODPUST ŚWIĘTEGO ROCHA W WIDAWIE

    sobota, 18 sierpnia 2018 10:00
  • INDIAŃSKIE LATO W UNIEJOWIE

    poniedziałek, 13 sierpnia 2018 13:28
  • ŻNIWA W POWIECIE SIERADZKIM

    piątek, 10 sierpnia 2018 10:32

Będzie Ławeczka Stasia Klingera

KLINGE85Zmarły przed trzema laty Stanisław Klinger (1932-2015) był grafikiem, rysownikiem, malarzem, muzykiem, dekoratorem, a przede wszystkim pogodnym, lubianym człowiekiem w Zduńskiej Woli. I właśnie w samym centrum miasta przy placu Wolności powstanie Ławeczka Stasia Klingera. Będzie sfinansowana z Budżetu Obywatelskiego Zduńskiej Woli. Ma to być miły dla oka, funkcjonalny i budzący same dobre emocje obiekt.

 

Właśnie powstała grupa robocza, która o to zadba. Oprócz miejskich urzędniczek: m.in. architekta, kulturoznawcy, specjalistki od inwestycji i promocji weszli do niej także Marek Klinger – syn pana Stanisława, Lech Kluska – kolega artysty i inicjator ławeczki, utytułowany nauczyciel Liceum Plastycznego w Zduńskiej Woli Zbigniew Woźniak oraz Piotr Płuciennik i Joanna Pawłowska z Towarzystwa Przyjaciół Zduńskiej Woli, które doprowadziło pomysł projektu do zwycięstwa w głosowaniu nad propozycjami do obywatelskiego budżetu. Ma to być ławeczka z postacią Stasia. Pomysłodawcom marzy się, by wystarczyło na odlew z brązu. Na projekt i wykonanie Ławeczki Stasia Klingera zostanie rozpisany konkurs. Właśnie grupa pracuje nad warunkami zamówienia. Koszt Ławeczki Stasia Klingera szacowany jest na 83.500 zł. Za tym zadaniem zagłosowało w ubiegłym roku 102 zduńskowolan.

KaMi S

Podobne:

http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/3792-odeszli-stanisaw-klinger-i-konstanty-mdry-zduska-wola-stracia-dwoch-wielkich-ludzi
https://www.youtube.com/watch?v=3NVj-MWFszA

https://www.facebook.com/ewa.do.1?fref=photo

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u