Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Widzę potencjał w dzieciach - z Agnieszką Grzegorzewską z Centrum Tańca i Rozwoju Dziecka RYTM ze Zduńskiej Woli rozmawia Ewa Dobrowolska

Widzę potencjał w dzieciach - z Agnieszką Grzegorzewską z Centrum Tańca i Rozwoju Dziecka RYTM ze Zduńskiej Woli rozmawia Ewa Dobrowolska

barwyziemiplakatEwa Dobrowolska - siewie.tv: - Centrum Tańca i Rozwoju Dziecka RYTM Agnieszki Grzegorzewskiej, czyli to, którym Pani kieruje, obchodzi za kilka dni pięciolecie. Trzeba zaznaczyć, że jest to prywatne centrum. Czy zakładając je w 2009 roku nie obawiała się Pani, że zduńskowolanie nie są na taki prywatny system kształcenia przygotowani?

Agnieszka Grzegorzewska - Centrum Tańca i Rozwoju Dziecka RYTM Agnieszki Grzegorzewskiej: - Oczywiście, że się bałam. To była jedna wielka niewiadoma, czy się uda, czy się przyjmie w mieście, czy tez będzie to jeden wielki niewypał. Ale teraz już wiem to, czego nie mogłam się spodziewać 5 lat temu: kiedy nie wiedziałam, czy coś prywatnego, za co rodzice dzieci muszą płacić się przyjmie, że SIĘ PRZYJĘŁO! Miałam wiele wątpliwości i w początkach istnienia "Rytmu", jak i jeszcze potem, czy znajdą się rodzice, którzy nam zaufają i będą mieli świadomość, że ich pociechom nic się u nas nie stanie. A i, że będą wierzyć, że dzieci pod naszymi skrzydłami rozwiną swoje. Teraz już wiem, że do była dobra decyzja, dobra droga. Choć muszę przyznać, że ja sama na początku miałam wiele wątpliwości, ale bliscy we mnie wierzyli..

 

ED: - Bliscy? Czyli kto?

Agnieszka Grzegorzewska: - Przez ponad 20 lat pracowałam z dziećmi w przedszkolach, także z utalentowanymi dzieciakami z "Perełek" z "Pięterka". Chciałam czegoś więcej, na co nie pozwalały warunki tamtej pracy, mówiłam o tym w domu. Chciałam mieć coś własnego, ale zarazem otwartego na taniec z dziećmi. I tymi utalentowanymi, i tymi utalentowanymi mniej. Mój tato Tadeusz wyszedł jakby naprzeciw moim marzeniom. Zaczął pracować nade mną. Namawiał do realizacji marzeń, ale ja sama nie wierzyłam początkowo w ich zaistnienie. Nawet kłóciłam się z tatą. On wówczas zaczął bez mojej wiedzy budować naszą obecną siedzibę. Teraz jestem jemu i mamie za to wsparcie i tę wiarę ogromnie wdzięczna. Spełniło się moje marzenie, ponieważ od samego początku miałam dużą gromadę dzieci, które przyszły za mną z przedszkoli, w których pracowałam. Zatem początki były bardzo obiecujące i to dało mi wiarę w powodzenie.

ED: Po pięciu latach Pani studio nie musi się wstydzić swych wychowanków.

Agnieszka Grzegorzewska: - Nawet bym nie śmiała! Wszyscy są świetni. Nie da się ukryć, że 5 lat w porównaniu z dorobkiem zduńskowolskich domów kultury to doprawdy niewiele. Ale dla NAS bardzo wiele, DUŻO! Dlatego uważam, że nasze piąte urodziny są niezwykle ważne dla wszystkich naszych podopiecznych. nawet dla tych, którzy juz z nami nie współpracują. Wiem, że bardzo na jubileusz cieszą się nasi najmłodsi tancerze. Bo ci liczą nie więcej jak cztery lata.

ED: Czy nie uważa Pani, że w czasach, kiedy taneczne show dominują w telewizji, rodzice aby nie zbyt pochopnie posyłają swe dzieci na zajęcia z tańca? Czy nie liczą na zbyt wiele? Na drugą Anne Głogowską czy Rafała Maseraka?

Agnieszka Grzegorzewska: - Na pewno taneczne shows spopularyzowały taniec w Polsce. Pewnie niektórzy rodzice posyłają swe pociechy na zajęcia, bo liczą, że w przyszłości będą gwiazdami. Ale ja jestem nauczycielem rytmiki, choreografem z wieloletnim doświadczeniem i wiem, że nie każde dziecko ma dryg do tańca. Ale wiem też, z doświadczenia, że wielu dzieciom nawet mniej utalentowanym taniec sprawia ogromna frajdę. Otwiera je na kontakty z innymi. My poświęcamy serce i duszę, aby dzieci uczulić na taniec, niemal wszystkie te nasze przesłania odbierają pozytywnie. To także nam dorosłym sprawia ogromną satysfakcję. Zwłaszcza, kiedy idą za tym nagrody na konkursach. A tych ostatnio nasi podopieczni mają kilka na swoim koncie, czy to na konkursie w Ozorkowie czy Aleksandorowie Łódzkim. Nasze młodsze grupy wyjechały z tych konkursów z II miejscami!

ED: A zatem każde dziecko można nauczyć tańca?

Agnieszka Grzegorzewska: - Oczywiście. Jedno będzie tańczyło lepiej, inne może ciut gorzej. Ale taniec to także droga do pokazania dzieciom jak przezwyciężać kryzysy, jak sobie z nimi radzić. Nigdy nie pozwoliłam sobie na powiedzenie do któregokolwiek: "Ty kończ z tańcem, bo z ciebie nic nie będzie''. W każdym dziecku jest potencjał. Moje motto to wychowywać poprzez taniec. I te ostatnie pięć lat pokazało, że to się sprawdza.

ED: W mieście wasza szkoła tańca, tak ją nazwijmy, ma już swoją renomę. Ale musi Pani przyznać, że prowadzący zajęcia to "narybek", wręcz wychowankowie zduńskowolskich domów kultury.

Agnieszka Grzegorzewska: - Nigdy tego nie ukrywałam, że pracują z dziećmi, ci którzy jeszcze niedawno sami nimi byli. Choćby Kasia Grząsik jest wychowanką Lusi Chmielewskiej-Szymczak. Z kolei Magda Łyczkowska wyszła spod skrzydeł Mai Bożyk z zespołu Modest . Wspólpracuje z nami także Kamil Hoft z Łodzi. Ma duże doświadczenie, pobierał lekcje tańca u najlepszych w USA . Jest doskonały w breake dance i hip – hopie .

ED: Plotka gimnna niesie, że szykuje Pani wielką niespodziankę wśród prowadzących zajęcia z tańca jesienią tego roku.

Agnieszka Grzegorzewska: - Już się rozeszło? To prawda. Ale na razie nie podam nazwiska. To wszechstronnie utalentowany tancerz i choreograf . Techniki, którymi się zajmuje, to jazz/modern, współczesny i hip hop. Myślę, że jeśli nasze porozumienie dojdzie do sfinalizowania, będzie to cudowny efekt na piąte urodziny. Uda nam się wówczas podnieść poziom lekcji tańca i zajęć. Bo moim celem jest, aby Rytm nie stał w miejscu, a wciąż szedł do przodu.

ED: Kiedy zatem urodziny? Agnieszka Grzegorzewska: - Już w najbliższą sobotę, 21 czerwca. Zaprezentujemy przedstawienie pod hasłem „Barwy Ziemi” . W filii Miejskiego Domu Kultury w karsznickiej dzielnicy. O godzinie 13.30 i 16.00. Na scenie zaprezentują się czteroletnie i starsze dzieci. Ponad 100 małych tancerzy w kolorowych strojach . A 22 czerwca o godzinie 15.30 powtórzenie tego widowiska na powitanie lata w Zduńskiej Woli na scenie letniej przy ulicy Dolnej podczas II Max Factor Up Festiwal.

FOTO: Rytm na tegorocznym Jarmarku Zduńskowolskim już po raz trzeci otrzymał tytuł „Lokalnej Marki Jakości", a jego podopieczni zaprezentowali się na scenie.

Podobne:
http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/2855-max-beza-marka-tomaszewskiego-urzeka-jurorow-x-jarmarku-zduskowolskiego
http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/2847-jubileuszowy-jarmark-zduskowolski-przycign-tumy-fotorelacja

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksja żony, riposta męża

Żona do męża: - Wiesz kochanie, ta para co mieszka obok bardzo się kocha. On ją całuje a powitanie i pożegnanie. Chcę byś też tak robił.
- Odbiło ci? Przecież prawie jej nie znam!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u