Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony Lato 1971

Lato 1971

sieradzkie_peerelki2Napisze Gałczyńskim: ,,A lato było piękne tego roku...'' Było... Dotarło wtedy do mnie, że już na dobre rozpadli się The Beatles, a z w styczniu 1970 roku ,,Czerwonych Gitar'' odszedł Krzysztof Klenczon i kilka miesięcy później nagrał solową płytę z ,,Trzema Koronami’’. Ale pojawił się też zespół, który rzeczywiście wstrząsnął mną i moimi najbliższymi kolegami od big bitu i innych brzmień. Tym zespołem był ,,Bemibek'' na czele z Ewą Bem i jej bratem Aleksandrem Bemem, który zmarł kilkanaście dni temu w Niemczech. Miał 70 lat. W tym miejscu napiszę: ,,i tak śpiewali...''

 

Śpiewali i grali jak nikt przed nimi w Polsce. Czego w tej muzyce nie było: soul, jazz, rock, a nawet bossa nova. Piosenki ,,Podaruj mi trochę słońca'' i ,,Sprzedaj mnie wiatrowi'' natychmiast stały się dla nas przebojami. Płytę, tak zwaną czwórkę, gdzie były jeszcze ,, Narwańce polne’’, ,,Matnia’’ i ,,Panie, co pan'' przez kilka dni dosłownie nie zdejmowaliśmy z pokrytego gumą talerza gramofonu ,,Bambino''. Filarami zespołu było rodzeństwo Ewa Bem i Aleksander Bem. Ewa śpiewała i grała na przeszkadzajkach, zaś jej brat również śpiewał i grał na perkusji. Znakomitym, twórczym uzupełnieniem rodzeństwa byli Andrzej Ibek na instrumentach klawiszowych i Tadeusz Gogosz na gitarze basowej. Tę, jak się szybko okazało, supergrupę wzbogacił później Marek Bliziński na gitarze. Piosenki komponowali Ibek i Bem, ale pierwszy przebój ,,Sprzedaj nie wiatrowi’’ napisał Zbigniew Namysłowski. I myśmy tego słuchali mając po szesnaście lat! Było to w pewnym sensie przygotowanie do słuchania trudniejszego jazzu, na przykład kompozycji Jerzego Miliana czy Michała Urbaniaka. Chyba wtedy zostałem melomanem… W 1981 roku, po raz pierwszy opowiadałam o tym Ewie Bem, kiedy robiłem z nią wywiad do tygodnika ,,Nad Wartą’’. Jakby kontynuacją tej rozmowy było spotkanie z panią Ewą w czerwcu 1991 roku, po benefisie zespołu ,,Bemibek’’ z okazji 20-lecia zespołu na festiwalu w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Z USA przyjechał wtedy Andrzej Ibek, a na gitarze grał Dariusz Kozakiewicz. Koncert był znakomity, bisom i brawom na stojąco nie było końca! Miałem z tego spotkania cudowną pamiątkę. Zdjęcie, które zrobił mi Wojciech Dybek, zduńskowolski muzyk i nauczyciel muzyki. Była na nim olśniewająco uśmiechnięta Ewa Bem, ogromny kosz kwiatów, który dostała kilka minut wcześniej na scenie, i ja. Z miną człowieka, który nie wierzy swojemu szczęściu. Wtedy pani Ewa obiecała mi, że włączy do swojego koncertowego repertuaru moją ulubioną piosenkę zespołu ,,Bemibek’’ - ,,Jak cicho…’’, nagraną, jak mi powiedziała, dla rozgłośni Polskiego Radia w Poznaniu. Nie wiem, czy tak się stało, natomiast do tej pory boleśnie odczuwam to, że kilka miesięcy później ktoś ukradł mi wspomnianą fotkę z mojej tablicy ogłoszeń i fotek w redakcji Oddziału ,,Wiadomości dnia’’ w Sieradzu.
Lato 1971 roku było piękne, gorące i pełne niespodzianek. Cudownie się zaczęło. Pod koniec czerwca dostałem trochę pieniędzy od rodziców, sprzedałem butelki i miałem 150 złotych. A sto trzydzieści potrzeba było na dwie płyty długogrające, tak zwane long playe. I to jakie! Kupiłem je w księgarni ,,Domu Książki’’ w Sieradzu, którą prowadził przez wiele lat legendarny księgarz, Józef Szweryn, zmarły 29 października 1980 roku. To były płyty ,,Blues’’ grupy ,,Breakout’’ i ,,Spokój serca’’, piąta płyta ,,Czerwonych’’ Gitar’’. Tych egzemplarzy owych cudownych płyt już nie mam. Zastąpiły je kolejne, bo tamte zgrałem słuchając ich bez końca, grając na rozlicznych imprezach. Płyty te były początkiem mojej kolekcji płyt, która już dawno przekroczyła liczbę pięciuset egzemplarzy. Większość z nich to winyle, które mają dusze, przypominają mi młodość i piękne chwile, których nigdy nie zapomnę.

Połajania i uwagi przyjmuję: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

LEK.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksja żony, riposta męża

Żona do męża: - Wiesz kochanie, ta para co mieszka obok bardzo się kocha. On ją całuje a powitanie i pożegnanie. Chcę byś też tak robił.
- Odbiło ci? Przecież prawie jej nie znam!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u