Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony Cześć i chwała Bohaterom! Odkłamać historię. Żołnierze Wyklęci cz 1

Cześć i chwała Bohaterom! Odkłamać historię. Żołnierze Wyklęci cz 1

wyklecizolnierzeW ostatnich dniach po raz szósty mogliśmy uczcić państwowo i ustawowo bohaterów Drugiej Konspiracji. Zapraszam do wspólnego pochylenia się nad ludźmi, którzy mieli wszystko to, czego my nie mamy dziś – ogromną pokorę, niezłomność i odwagę o której nam się nie śniło.

Nie umiem ochłodzić emocji kiedy piszę o Nich. Chciałabym oddać hołd i odsypać bohaterów spod kłamliwych zgliszcz. Słowem wstępu trzeba rozwiać czarne chmury których nawiało przez ponad 70 lat w przytłaczającej ilości i to tym bardziej, że metoda użyta do tego procesu jest niestety jedną z najskuteczniejszych – kłamstwo. Kłamstwo powtarzane z ust do ust, z książki do książki z dokumentu na dokument staje się prawdą. Inżynieria społeczna wytworzyła w narodzie sowiecką mentalność, trudną do zlikwidowania, nawet dla przyszłych pokoleń.

Trzeba sobie zdać sprawę z jednego podstawowego faktu, który w głowie się nie mieści przeciwnikom czczenia bohaterów. Żołnierze Podziemia Antykomunistycznego byli OCHOTNIKAMI, nie było to regularne wojsko działające na rozkaz z góry. Ochotników jak ognia bali się zarówno Niemcy jak i Sowieci. Dlatego na każdej ziemi okupowanej elitę likwidowano w pierwszej kolejności. Elita wojskowa, młodzieżowa, naukowa, duchowa. Była to główna zasada działań okupantów. Potwierdzi to dysydent rosyjski Władimir Bukowski, który studiował tajne teczki KGB.

Elita - patrioci, idealiści, katolicy, to było prawdziwe zagrożenie dla krwawych nierządów obu najeźdźców. Jak działał sowiecki terror wobec elity narodu w skrócie: amnestia, areszt śledczy, wyrok śmierci albo wieloletnie nękanie zarówno żołnierza jaki i jego rodziny. Jeśli nawet ktoś wyszedł z więzienia na Rakowieckiej, nie mógł spać spokojnie do końca trwania komuny. Tak wynika ze wspomnień tych, którzy jakimś cudem nie dostali strzału katyńskiego w tył głowy i próbowali usunąć się w cień. Niektórym się udało i żyli w nędzy ale dożyli naszych czasów jak Eugeniusz Kuśmiderski, który wspomina: ,,nie wychylałem się, siedziałem cicho i tak pozostało do dziś”, innych mordowano, jeszcze inni znękani – umierali wcześniej lub emigrowali. Trzeba obalić też kolejny mit – Żołnierze Wyklęci to nie byli magnaci, którzy tęsknili do czasów adamaszkowych sof. Mówi się tutaj właśnie o wojnie chłopskiej, a to dlatego, że głównym celem Drugiej Konspiracji była obrona ludności cywilnej, przede wszystkim wiejskiej przed barbarzyństwem okupanta. Zaskoczy nas też może fakt, że 80 proc. spośród ujawniających się żołnierzy podziemia stanowili chłopi lub robotnicy. Potomkowie ziemian to tylko kilka procent działaczy podziemia, głównie oficerów. Struktury Podziemia Antykomunistycznego miały bardzo jasno nakreślone zasady. Za złamanie któregoś z punktów przyrzeczeń karano śmiercią. Nie było, że boli.

Każdy mógł jednak się ujawnić – co tylko zechciał zrobić ze swoim losem, zrobił. Niestety, nie wszystkim udawało się normalnie żyć, jedni zostawali ubogimi i nic nie znaczącymi krawcami i tak przesiedzieli całą komunę, drudzy jak żołnierze AK i WiN w 1944 i 1951 roku zostali rozstrzelani w więzieniach lubelskich i mokotowskich, jeszcze inni jak dziewiętnastoletni wówczas Zygmunt Mogiła – Lisowski do końca lat 80. kilka razy siedzieli w ciężkich aresztach, byli katowani, stracili zdrowie a państwo im tego nigdy nie zrekompensowało. Można było próbować i grać w rosyjską ruletkę. Najczęściej jednak kończyło się to tragicznie. Sowieci byli wyjątkowo perfidnym graczem, nie znali pojęcia honoru. Między innymi to właśnie spowodowało, że ostatni z Wyklętych – Józef Franczak ,,Lalek” ukrywał się do końca pomimo zarzucenia działalności konspiracyjnej. Po tylu latach, w 1963 roku ktoś wpadł na pomysł aby go podkablować chociaż nie istniały już żadne zorganizowane grupy partyzanckie do których mógłby należeć ,,Laluś”.

Niektórzy spośród Wyklętych są kandydatami na ołtarze, np. Rotmistrz Witold Pilecki – ochotnik do Auschwitz. Byli to ludzie szlachetni, nie zdemoralizowani pomimo wojny, psychicznego i fizycznego terroru i rodzinnych tragedii. Przytoczmy wzruszający list do syna napisanego przez płk. Łukasza Cieplińskiego, zamordowanego po ciężkim śledztwie na Mokotowie prezesa Wolności i Niezawisłości:

,,20 I 51. Andrzejku! Wymodlony, wymarzony i kochany mój synku. Piszę do Ciebie po raz pierwszy i ostatni. W tych dniach bowiem mam być zamordowany. Chciałem być Tobie ojcem i przyjacielem. Bawić się z Tobą i służyć radą i doświadczeniem w kształtowaniu twego umysłu i charakteru. Niestety okrutny los zabiera mnie przedwcześnie a Ciebie zostawia sierotą. Dlatego piszę i płaczę. Ja odchodzę – Ty zostajesz by w czyn wprowadzać idee ojca. – Andrzejku: celami Twego życia to:
a) służba dobru, prawdzie i sprawiedliwości oraz walka ze złem.
b) dążenie do rozwiązywania bieżących problemów – na zasadach idei Chrystusowej. W tym celu realizować jej w życiu i wprowadzać w czyn.
c) służba ojczyźnie i narod[o]wi polskiemu [fragment nieczytelny]. Naród polski [fragment nieczytelny] i wolność. Dobrobyt i szczęście. Świat zapadł się [w] nienawiści, brudzie i złej woli. Potrzeba nowych myśli i właściwego rozwiązania, którą Chrystusowa Idea. Miłość i szczęście dostosować do potrzeb XX wieku. Trzeba potrzeby powyższe rozwiązywać w myśl danych zasad. Zasad, których istota często nie jest właściwie rozumiana przez nas.”

Piekło przez które musieli przejść Wyklęci w warszawskich, lubelskich i radomskich aresztach śledczych trzeba zobaczyć na własne oczy. Nie da się tego nazwać w ludzkim języku. Myślę, że ludzi o takich charakterach już nie ma i nie będzie. Pamiętajmy, że oprócz ran cielesnych bohaterom zadawano rany psychiczne – kiedy prowadzono kordon żołnierzy AK na Zamek Lubelski żołdacy z KBW krzyczeli ,,prowadzimy faszystów, folksdojczów i zdrajców!”. Takie straszne chwile wspomina Zaporczyk - Bronisław Albin ps. Wicher: ,,…po drugiej stronie rynku UB zwołało wiec podczas którego ogłosiło, że nie jesteśmy żadnym Wojskiem Polskim, tylko zwykłymi bandytami, do których władza ludowa wyciąga rękę, umożliwiając powrót do społeczeństwa” Kolejny przykład krystalicznej, niezłomnej duszy to Stanisława Rachwał - kobieta, młoda dziewczyna ówcześnie, której nie złamały żadne pobyty w więzieniach, ani w Auschwitz. Organizowała siatkę wywiadowczą nawet tam, w kotle śmierci. W więzieniu komunistycznym posadzono ją razem z obozową oprawczynią. Oczywiście nazistów komuniści traktowali lepiej. Wszystkie obrazy z tego miejsca odżyły w jej pamięci, zakipiała nienawiścią ale serce miała za dobre. Oberaufseherin Maria Mandl błagała ją w łaźni o przebaczenie całując po stopach i Stasia jej wybaczyła… po prostu.

W szkole za synem Zdzisława Brońskiego ,,Uskoka” wybitnego dowódcy WiN na Lubelszczyźnie wołano: ,, to dziecko bandyty!”. Kobietom też nie uchodziło na sucho. Matka żyjącej dziś Magdaleny Zarzyckiej – Radwan zmarła na wskutek poronienia po okrutnym śledztwie na Zamku w Lublinie. Część życia Pani Magdalena spędziła w domu dziecka i do lat 80. myślała, że jej rodzice byli ,,bandytami”. Do szkalowania tych ludzi przyczynili się również walnie postkomuniści już w czasach ,,wolności” m.in. Tadeusz Mazowiecki, Lech Wałęsa, Władysław Bartoszewski, i historycy, jak Marcin Zaremba. Ogromną rolę w tych paszkwilach odegrali literaci, dziś czczeni przez naukowe wyżyny: Konwicki, Miłosz, Andrzejewski. Przypomnijmy, że Żołnierze Wyklęci w brawurowy sposób przyczyniali się do osłabienia potęgi nazistowskiej na ziemiach polskich. Wszyscy brali udział w wojnie obronnej 1939, większość miała zasługi za które otrzymała order Virtuti Militari. Rotmistrz Pilecki po ogłoszeniu przez stalinowskiego sędziego wyroku skazującego go na trzykrotną karę śmierci powiedział: ,,Oświęcim przy nich to była igraszka”.

Oni już nie bali się śmierci. Świat po czerwonej zarazie nigdy już nie będzie taki sam. Pamiętajmy więc o tych, którzy odeszli bestialsko zamordowani za wierność najwyższym wartościom. Zapraszam na cykl artykułów o Żołnierzach Wyklętych do siewie.tv !

(MalG)

Ps. Redakcja siewie.tv nie zawsze podziela poglądy swoich współpracowników!

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksja żony, riposta męża

Żona do męża: - Wiesz kochanie, ta para co mieszka obok bardzo się kocha. On ją całuje a powitanie i pożegnanie. Chcę byś też tak robił.
- Odbiło ci? Przecież prawie jej nie znam!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u