Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie PIÓRNIK - Przepaść

PIÓRNIK - Przepaść

PIORNIK1Pewien człowiek wędrował bardzo długo. Na swej drodze co jakiś czas natrafiał na różnego rodzaju przeszkody. Bywało różnie czasem lepiej, a czasem trochę gorzej. Mimo to nie przerywał wędrówki. Aż pewnego dnia znalazł się nad przepaścią tak szeroką, że nie mozna było jej przeskoczyć i tak głeboką, że nie było widać dna.

 

Kiedy mężczyzna zobaczył co go czeka, wystraszył się. Po chwili jednak, gdy doszedł już do siebie, zauważył, że po drugiej stronie znajduje się cel jego podróży. To dodało mu sił. Dlatego usiadł i zaczął wrzucać do przepaści kamień po kamieniu w nadziei, że pewnego dnia zapełnią przestrzeń. Z początku było trudno, ale w końcu weszło mu to w nawyk. Przechodnie patrzyli się na niego dziwnie, bo jak inaczej zareagować na taki widok? Nikt z nich nie wiedział przecież, dlaczego ten człowiek wrzuca kamienie. Niektórzy, widząc co robi, przysiadali się i dorzucali swoje kamienie. Nie zostawali jednak na zawsze. Każdy miał przecież swoją drogę. Raz nawet zdażyło się, że podjechała ciężarówka i wsypała do przepaści całą przyczepę kamieni. Wędrowcowi sprawiło to niebywałą radość, cieszył się z tej pomocy chociaż nie wiedział, że na dnie przepaści znajduje się rzeka, a wszystkie wrzucone przez niego kamienie wędrowały gdzieś na koniec tej rzeki. Gdyby postanowił przejść się wzdłuż brzegu, a potem skręcić w odpowiednią stronę, znalazłby most, prowadzący przez przepaść. Nie zrobił tego jednak, ponieważ był zbyt pochłonięty wrzucaniem kamieni.

Na szczęście dla niego, nie był sam na świecie. Z drugiego brzegu przeszedł przez most inny podróżnik. Podszedł do siedzącego wędrowca i jako pierwszy spytał go dlaczego wrzuca kamienie. Ten odpowiedział mu, że chce przejść na drugą stonę. Podróżnik uśmiechnął się i powiedział, że ten nie musi się już męczyć, że kawałek dalej znajduje się most. Wędrowiec z początku nie chciał iść, nie wierzył, że istnieje taka możliwość, a poza tym, kto wtedy wrzucałby kamienie? Po pewnym czasie zdecydował się jednak i poszedł zobaczyć most. Niestety, kiedy znalazł się na miejscu wystraszył się tak bardzo, że nie mógł postawić kroku. Nigdy bowiem jeszcze nie przechodził przez most. Podróżnik złapał go za rękę i przeprowadził ostrożnie na drugi brzeg. Tam wędrowiec w końcu odnalazł cel swojej podróży, ale nie był szczęśliwy, zorientował się, że będąc po jednej stronie brzegu myślał tylko o swoim celu, a będąc na drugim skupiał się jedynie na tym, co go do tego doprowadziło.

Okazuje się, że droga do celu nie zawsze jest prosta, czasem trzeba z niej zboczyć, poszukać innych rozwiązań. Nie ma wstydu w pytaniu o drogę. Czasami największym zagrożeniem nie są same przeszkody, lecz ludzie, którzy są tak zapatrzeni w swój cel, że nie zawahają się przed poświęceniem wszystkiego i wszystkich, aby go osiągnąć. Najważniejsze by pamiętać, że życie to jednak coś więcej niż tylko wrzucanie kamieni...

Zapętlona

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksja żony, riposta męża

Żona do męża: - Wiesz kochanie, ta para co mieszka obok bardzo się kocha. On ją całuje a powitanie i pożegnanie. Chcę byś też tak robił.
- Odbiło ci? Przecież prawie jej nie znam!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u