Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie PIÓRNIK - Trolle leksykalne

PIÓRNIK - Trolle leksykalne

PIORNIK1Od pewnego czasu, który w porównaniu do istnienia wszechświata byłby niczym nic nie znaczący kłębek kurzu, swobodnie opadający w przestrzeni, na ziemi rozwija się pewne zjawisko. Otóż coraz bardziej dostrzegalny wpływ na resztę istot żywych mają tak zwane trolle leksykalne.

 

Trolle niczym ćmy do światła pędzą na wezwanie, gdy odnajdą we fragmencie tekstu nawet najmniejszy ślad nieobliczalności, niepoliczalności lub też niepoczytalności. Dla reszty społeczeństwa są to najczęściej dowody na nieogarnięcie samego autora lub też zwykła pomyłka czy nieprzemyślanie wtrącone zdanie. Przechodzą nad tym do porządku dziennego. Trolle leksykalne żyją jednak swoją rzeczywistością. Nie zignorują niczego, co chociaż delikatnie odbiega od normy. One poszukują sensu tam, gdzie go nie ma, nadają go, kształtują, gubią się we własnym świecie i tworzą zjawiska niezrozumiałe dla osób postronnych. Dorabiają teorie, które zwykle nie mają wiele wspólnego z zamierzeniem pierwotnego tekstu. Później, nasyciwszy się zaprowadzonym chaosem, idą o krok dalej. Zaczynają narzucać innym swój odbiór danego tekstu, prosząc o jego interpretację. Niech was jednak nie zwiedzie to określenie - z pozoru oznacza ono dowolność rozumienia tekstu. Każdy powinien mieć możliwość wysnucia własnych wniosków i tak długo jak jest w stanie bronić obranego przez siebie kierunku, nie powinno być żadnych problemów. To naturalne, że różnego rodzaju utwory są rozumiane przez ludzi inaczej. Przyczyniają się do tego wrażliwość, przeżyte doświadczenia i zdobyta wiedza. Umysły ludzi pracują w różny sposób, przez co zwracają uwagę na inne treści. Niestety, nie rozumieją tego trolle leksykalne, które wyuczają się konkretnego sposobu patrzenia na świat i nie akceptują żadnych odstępstw. Zabijają tym samym kreatywność i samodzielność myślenia otaczających je istot. W skrócie poświęcają czas i energię, aby i Wam ten czas i energię zabrać.

Istoty te to w istocie przedstawiciele gatunku ludzkiego zafascynowani ciągiem przyczynowo-skutkowo-myślowym innych. Tylko, że niestety, zabierają się do tego od niepojętej dla pozostałych strony. Oprócz tego, że znajdują sens w niesensie, karmią się nim, nadają sobie odznaczenia i robią doktoraty. Od czasu do czasu znajdzie się jednak pewien śmiałek, który rzuci im wyzwanie. Potocznie zwie się go autorem sarkastycznym. Często jest niedoceniany przez środowisko czytelników, którzy nie rozumieją jego pracy lub też uważają ją za bezwartościową, jednak zwodzi on trolle na pokuszenie. W ten sposób nieświadome zagrożenia trolle wpadają w pułapkę twórcy, który delektuje się ich niezrozumieniem. Chociaż nasuwa się pytanie, czy to one są nieświadome, czy autor. Zdarzało się przecież nie raz, że pisarz nie zdawał sobie nawet sprawy z istnienia trolli leksykalnych. Dodatkowo można by się zastanowić czy twórczość, której nikt nie rozumie pełni w ogóle jakąś funkcję? Jakby jednak nie było, wynikiem tego oddziaływania między trollami a autorami jest rosnąca w tempie geometrycznym, piętrząca się góra absurdu z dodatkiem bezsensu. Bo trzeba wiedzieć, że absurd podsycany jest absurdem, a efekt końcowy podlega temu procesowi od nowa i w ten oto sposób historia się zapętla.

Zapętlona

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksja żony, riposta męża

Żona do męża: - Wiesz kochanie, ta para co mieszka obok bardzo się kocha. On ją całuje a powitanie i pożegnanie. Chcę byś też tak robił.
- Odbiło ci? Przecież prawie jej nie znam!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u