Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Misiaczku, dlaczego mnie tak pociągasz?!

Misiaczku, dlaczego mnie tak pociągasz?!

„Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą…” To właśnie sugerują mi koleżanki na co drugim spotkaniu. I widocznie bardzo dobrze mnie znają, bo gdy widzę faceta grającego na gitarze, to nogi uginają mi się w kolanach. A jeśli jeszcze śpiewa… Szczyt marzeń po prostu!

Jak jednak wiadomo, los bywa czasem bardzo przewrotny i postawił takiego mężczyznę na mojej drodze. Nie chłopca, jak to do tej pory bywało, ale mężczyznę. Na dodatek takiego, który ma w sobie to „coś”. Nie wiem dokładnie czym to „coś” jest, zauważyłam tylko, że bardzo przyciąga, wręcz potrafi uzależnić.

Słyszałam kiedyś, że jeśli ktoś jest Twoją drugą połówką, to przyciągnie Cię do siebie nawet swoim zapachem. Wtedy pomyślałam, że to totalna bzdura, dzisiaj wiem, jak bardzo się myliłam. Spotkałam się ostatnio z takim zapachem. Uczucie temu towarzyszące jest bardzo trudne do opisania. Nawet nie znasz tej osoby, a już wiesz, że coś dla Ciebie znaczy. Albo inaczej: masz nadzieję, że coś Cię z nią połączy, że ten zapach będziesz mogła poczuć, gdy będzie przytulał Cię tak mocno, aż zabraknie Ci tchu, że przesiąknie nim Twoja poduszka i wtedy przed każdym zaśnięciem poczujesz się wyjątkowo szczęśliwa.

Jeśli chodzi o wygląd, to myślę, że w miłości ma najmniejsze znaczenie. Każdy ma swój ideał i szuka kogoś, kto oczaruje go przy pierwszym spotkaniu. Jednak kiedy przychodzi to jedyne, prawdziwe uczucie, zupełnie przestaje się liczyć to, co na zewnątrz. Osoba, którą kochamy, w jakiś sposób przyciąga nas do siebie, nawet jeśli nie jest wysokim, niebieskookim blondynem z powalającym uśmiechem. Po prostu wiesz, że to właśnie on może być tym właściwym, być może pierwszym, któremu zaufasz i w pełni się oddasz. Liczysz na to, że będziesz mogła zasypiać wtulona w jego objęcia, a on rano obudzi Cię delikatnym pocałunkiem. I wtedy będziesz już bardzo blisko od osiągnięcia pełni szczęścia.

Pytanie tylko, co jest powodem tego, że ktoś pociąga Cię tak bardzo, że nie możesz spać, bo cały czas o nim myślisz? Czujesz, że serce uderza tysiąc razy na minutę tylko dlatego, że on zadzwonił, coś ściska Cię w środku kiedy podchodzi, żeby się przywitać, uśmiechasz się do siebie na samą myśl o tej osobie, która być może nawet nie wie, że ma na Ciebie tak duży wpływ. Jego głos przenika całe Twoje ciało, wywołując gęsią skórkę i skurcz wszystkich mięśni. Nie wiesz, czy dreszcz przeszedł po Twoim ciele dlatego, że na dworze jest minus dziesięć stopni, czy dlatego, że on odprowadza Cię do domu, bo chce mieć pewność, że jesteś bezpieczna. Zwyczajna, wcześniej nic nie znacząca piosenka z radia przywołuje tysiące myśli i setki wspomnień tylko dlatego, że słyszałaś ją w dzień waszego spotkania, on Ci ją zaproponował lub nuciłaś ten kawałek w jego samochodzie, kiedy po raz pierwszy jechaliście razem. Zaczynasz zwracać uwagę na to, co najbardziej zwyczajne. To jak chodzi, jak się porusza, nawet to jak pewnie trzyma kierownicę lub zmienia biegi sprawia, że pragniesz go jeszcze bardziej. Wszystko zaczyna o nim przypominać, na niczym nie możesz się skupić, to co do tej pory było na pierwszym miejscu, odchodzi na dalszy plan. Zawalony sprawdzian z chemii przestaje martwić tylko dlatego, że wiesz, że on wieczorem napisze i poprawi Ci humor. Ciągłe myśli nie pozwalają Ci spać i masz nadzieje, że już niedługo będziesz zasypiała w jego ramionach, a on, mimo tego, że krew przestanie dochodzić do jego palców, nie zabierze ręki spod Twojej głowy, bo wie, że tylko tak spokojnie zaśniesz. Marzysz o tym, żeby przytulał Cię zawsze, kiedy powiesz, że jest Ci zimno. To właśnie jego koszulę chcesz zarzucać na siebie w pośpiechu, kiedy zorientujesz się, że zaspaliście i biegniesz do łazienki by naszykować się na spotkanie, na które już jesteś spóźniona. I nawet jeśli wszyscy powtarzają Ci, że on tylko narobi nadziei a później zrani, Ty, zaślepiona tym dziwnym uczuciem, brniesz w to wszystko dalej i zatracasz się zupełnie nie myśląc o rzeczywistości.

To chyba właśnie te czynniki decydują o tym, że ktoś nas do siebie przyciąga. Każdego fascynuje w drugiej osobie coś innego. Głos, umiejętności, zapach, pewność siebie, a może raczej skromność, gesty, charakter, wygląd. To wszystko na pewno się liczy i ma ogromne znaczenie. Nie można jednak postanowić sobie, że przyszły partner będzie miał konkretne cechy, bo miłość nie wybiera i nie da się jej w żaden logiczny sposób wytłumaczyć…


Emilia Czyżak
II LO w Sieradzu

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipySynku, jak mogłeś...

Matka strasznie beszta syna, który wybrał się do klubu ze striptizem.
- Jak mogłeś! To straszne, to obrzydliwe! Pewnie widziałeś tam rzeczy, których nie powinieneś zobaczyć!
- Tak. - odpowiada syn - Widziałem tam ojca!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u