Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Codzienny koniec świata

Codzienny koniec świata

13grudniakoniecswiata12.12.2012 r., godz. 12.12. Stawiam kubek gorącej kawy przy komputerze i siadam do pracy. Za oknem delikatnie prószy śnieg. Zupełnie jak minutę temu. Pewnie i o 12.13 będzie prószył tak samo. Mimo tak magicznej konstelacji cyfr w dacie, nie zdarzyło się nic niezwykłego.

Nie dość, że mój świat się nie skończył to i ja nie poczułem w sobie żadnej zmiany. Nikt nie zadzwonił i nie oznajmił mi, że mnie kocha, albo że jeszcze dziś mnie zabije, lub że coś wygrałem (sms o dwudziestoprocentowym rabacie w sklepach CCC to żadna wygrana!). Warren Zevon, który właśnie śpiewa mi „Keep me in your heart” (polecam!), nie wyskoczył z Winampa, by pośmiertnie dać koncert w mojej kuchni. Wskazówki zegara przesunęły się na 12.16 i śnieg za oknem rzeczywiście prószy zupełnie bez zmian.  
W momencie gdy w swojej polskiej kuchni dopijam kawę i dopalam papierosa, w chińskiej fabryce jakaś dwunastolatka składa entego iPhona pod koniec szesnastogodzinnego dnia pracy. Ona też nie odczuła zmiany. Może z wyjątkiem trochę bardziej niż zwykle spuchniętych palców, bo przed świętami trzeba do Stanów i Europy wysłać miliony tych urządzeń. Ci z moich Facebookowych znajomych, którzy dociekali, cóż niezwykłego wydarzy się dziś o 12.12, pewnie są zawiedzeni. Oby nie zawiodły się zabobonne pary, które w samo południe wzięły ślub z nadzieją, że dwunastki będą recepta na szczęśliwe pożycie. Ponoć na ślub w tym terminie było wyjątkowo dużo chętnych. Zawiedzeni będą i Ci, którzy oczekują Końca 21 grudnia. Bo 25 grudnia składany dziś w Chinach iPhone 5 zapewne trafi w ręce jakiegoś amerykańskiego nastolatka z nadwagą, któremu poprzedni model telefonu zdążył się już znudzić. Świat trwać będzie dalej. „A jednak się kręci!” Nim doczytaliście tekst do tego miejsca, świat skończył się jednak dla około 160 osób. W skali całej planety co pół sekundy ktoś umiera. W ciągu doby swój bieg kończy ponad sto tysięcy ludzkich serc. Serc, które zupełnie jak Wasze kogoś kochały, kogoś nienawidziły, biły szybciej na dźwięk czyjegoś głosu... Każdej doby bezpowrotnie gaśnie tyleż samo umysłów wypełnionych marzeniami i planami, które były odkładane na później. Bo brak czasu, bo może się nie udać, bo to zbyt trudne, niemożliwe, bo jeszcze za wcześnie, jeszcze nie teraz, bo nie wypada, bo... I nagle ktoś im zgasił światło.
Trzeba być totalnym ignorantem, by myśleć, że potrzeba jakiejś specjalnej daty czy przepowiedni... Świat kończy się codziennie! W najmniej oczekiwanym momencie. „Innego końca świata nie będzie”. Dajmy Majom i innym prorokom rozkładać się w spokoju i zacznijmy układać swoje życie. Amen.

Jerzy Świeży

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipySynku, jak mogłeś...

Matka strasznie beszta syna, który wybrał się do klubu ze striptizem.
- Jak mogłeś! To straszne, to obrzydliwe! Pewnie widziałeś tam rzeczy, których nie powinieneś zobaczyć!
- Tak. - odpowiada syn - Widziałem tam ojca!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u