Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

Ada Rusowicz, Dzierzgoń i wandale

LEKKOSCBYTUOd czasów, kiedy z ukochaną babcią Walentyną słuchałem na początku lat 60. ubiegłego wieku ,,Muzycznych wędrówek po kraju’’, jestem miłośnikiem wędrowania, muzyki oraz gier z czasem. W tej ostatniej dziedzinie każdy przegrywa, ale mniej ten, któremu po wędrówkach pozostają wspomnienia. Zaś ze słuchania muzyki czerpie przyjemność, zwaną przeze mnie wyższą, bowiem nie ogranicza się do stukania stopą w podłogę.

 

Piłem spirytus z Afgańczykami

sieradzkie_peerelki2Afgańska tragedia, którą tym razem wywołali Amerykanie, a my razem z nimi, nieoczekiwanym wyprowadzeniem wojsk z kraju kwitnących maków, konopi indyjskich i sam Allah nie wie czego jeszcze, wywołała u mnie sentymentalne wspomnienia sprzed 45 laty. To wtedy, w Dzień Kobiet, piłem spirytus na jednym z korytarzy ,,Małpiego gaju’’, bo tak nazywano akademik i studium języka polskiego przy ulicy Kopcińskiego w Łodzi.

 

Janusz dzisiaj nie pije!

sieradzkie_peerelki2I tak już od ponad trzech miesięcy! Jego żona, Grażyna z początku nie wierzyła, ale teraz kwitnie z radości. Janusz pije tylko piwo bezalkoholowe, które jest ,,jak baba bez kuciapki’’. I jest z tego dumny. Ba, sam w to nie bardzo nie wierzy. Ale trwa w abstynencji i chwała mu za to!

 

Sieradzkie PRL-ki - Spotkania czwartego stopnia, czyli praktyki robotnicze i nie tylko

sieradzkie_peerelki2W lipcu minęło 46 lat od czasu, kiedy ze ś.p. Wojtkiem Napiórą z Łowicza odbywałem tak zwane praktyki robotnicze. Po co? Ówczesna władza, zwana na wyrost komunistyczną, wprowadziła te praktyki w przekonaniu, że młodzież powinna przed studiami poznać smak pracy fizycznej, przekonać się, jak to robi klasa robotnicza. Docenić to, że ucząc się pilnie uniknie wstawania o szóstej rano i zapie…. Za marne grosze.

 

W co się bawić by choć trochę świat naprawić?

LEKKOSCBYTUW tym klubie nie było okien, a wczorajszej nocy bawiło się tam ze sześciuset młodych ludzi. Ktoś doniósł, policja siekierami rozbiła drzwi i większość zabawowiczów wsadziła do paki. Gdzie to było? Nie, nie u nas. W Sao Paulo, w Brazylii, gdzie na Covid 19 umarło dotychczas ponad dwa miliony ludzi! Wielka jest chęć homo sapiens do zabawy!

 

Jeśli chcecie dostawać prezenty…

LEKKOSCBYTUNiestety, większość przedstawicieli polskiego społeczeństwa, bo według najnowszych wytycznych nie każdy może nazywać się Polakiem, jest przekonana, że państwo cały czas coś daje. I czym więcej daje, a tym mniej odbiera, to jest dobrym państwem. Dla tak myślących, którzy nie zawsze płacą podatki, a ich znakomita większość płaci je według własnego widzimisię.

 

Zima tu, zima tam, zima gna i ja gnam

sieradzkie_peerelki2Od kilku dni zapowiadają wiosnę. Wieszczą, jak to nazywam, ku większemu zainteresowaniu odbiorców mediów, w których to czynią. A przecież do końca zimy jeszcze miesiąc. I kto wie, co się jeszcze może zdarzyć tego przedwiośnia, bo tak nazywa się ta części zimy i wiosny. Dawno jej nie było, więc może warto sięgnąć do wspomnień?

 

Uzbekistan - kraj wielkich możliwości

1Z ekonomicznego punktu widzenia Uzbekistan można nazwać krajem o orientacji przemysłowej w różnych sferach działalności. Ważnymi kierunkami są rolnictwo, przewozy transportowe, handel, budownictwo i sfera usług. Na terenie kraju znajduje się dużo kopalin, znaczące złoża nafty i gazu, kamieni i metali szlachetnych, wolframu, węgla kamiennego i radioaktywnego uranu. Właśnie dlatego przemysł wydobywczy odnosi sukcesy, a metalurgia wstąpiła na nowy etap rozwoju.

 

Ja kochliwy nastolatek, ja starszy pan wrażliwy na piękno

sieradzkie_peerelki2Od zawsze łasy byłem niezwykle na dziewczęce, a później kobiece wdzięki! Mógłbym wręcz napisać, parafrazując Lirystę Jeremiego: ,,Już od dziecka miewał Kisiulek pociąg do damskich koszulek, a właściwie do ich zawartości, z serduszkiem pod cycuszkiem, symbolicznym źródełkiem miłości’’.

 

Zimy mojego dzieciństwa

sieradzkie_peerelki2Właściwie, to mogę siebie nazywać morsem. Chociaż były to kąpiele przymusowe i przypadkowe, po tym jak lód zarwał się pode mną. Ale temperatura wody prawie zawsze oscylowała wokół zera. Natomiast już wieczorem bywało, że temperatura mojego ciała przekraczała czterdzieści stopni. Tak się zwykle kończyły moje przygody pod lodem. W sumie i tak się cieszę, że żyję. No i jest co wspominać.

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyCoś na dobry rok szkolny

--------------------------

Nauczycielka przechadzała się po klasie obserwując rysujące dzieci. Od czasu do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która w skupieniu coś rysowała. Nauczycielka spytała ją, co rysuje.
- Rysuję Boga - odpowiedziała Zosia.
- Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda - powiedziała zaskoczona nauczycielka.
Zosia mruknęła, nie przerywając rysowania:
- Za chwilę będą wiedzieli.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u