Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Na życiu oszczędzać nie można! Noworodek zmarł, bo matce odmówiono cesarskiego cięcia?

Na życiu oszczędzać nie można! Noworodek zmarł, bo matce odmówiono cesarskiego cięcia?

noworodekZduńskowolski szpital powiatowy, który od stycznia br. jest spółką prawa handlowego, nie ma zbyt wielu pozytywnych kart w swej nowej strukturze prawnej. Wiszą nad nim czarne chmury! Najpierw był pomysł nowej pani prezes Barbary Kałużewskiej, aby biały personel przeszedł na kontakty! Ten pomysł upadł, bo żadna z pielęgniarek i położnych na taki sposób wynagradzania za wykonaną robotę się nie zgodziła. Teraz na oddziale ginekologiczno-położnicznym podczas porodu zmarło dziecko! Stało się to w poniedziałkowy poranek!

 

Na forach internowych głośno jest o złej kondycji szpitala! O niewłaściwym traktowaniu rodzących tam kobiet! Czy Kamila i Damian K. ze Zduńskiej Woli i ich martwy synek Staś są ofiarami zaniedbań i błędu lekarskiego? Czy ,,zaoszczędzone'' przez lakarzy pieniądze: bo matka rodziła siłami natury, a nie przez cesrskie cięcie (które przy przewidywanej wadze noworodka byłoby wskazane) to wynaturzenie systemowe, ktore przyniesie szpitalowi niewyobrażalne straty, nie tylko wizerunkowe? Czy można oszczdzać mając na uwadze życie dziecka i jego matki? To ma wyjaśnić śledztwo, prowdzone od środy 12 marca przez Prokuraturę Rejonową w Zduńskiej Woli. Zawiadomienie o popełnieniu przestepstwa złożyła rodzina, kiedy matka jeszcze przebywała w szpitalu.

Rodzice K. są w szoku. Już było przygotowane łóżeczko! Zakupione były ciuszki dla maluszka. Cała rodzina; dziadek, rodzice, siostrzyczka czekali na przybycie do domu małego Stasia! Niestety, łóżeczko wciąż będzie puste, a ubranka nie zostaną wykorzystane. Staś zmarł podczas porodu, Conajmniej pięciokilogramowy chłopczyk, któremu Sylwia i Damian chcieli na chrzcie nadać imię Stanisław, nigdy ich nie ubierze! Mama - 29-letnia Sylwia - nigdy nie będzie miała okazji ubierać swoje drugie dziecko...

Tragedia, trauma trwa w rodzinie K.!!! Ta zduńskowolska rodzina nie może się od poniedziałkowego poranka 11 marca pozbierać się psychicznie. Jest pogrążona w żałobie po drugim dziecku, którego oczekiwano z niecierpliwością i wiarą, że połóg będzie szczęśliwy. Nikt z rodziny nie może zrozumieć, dlaczego to właśnie ich spotkało takie nieszczęście! I nie wiedzą kto jest winien śmierci małego Stasia?

- Kto? Kto? Dlaczego? - pytają.

Według skąpych wyznań dziadka chłopczyka, nic nie wskazywało na to, aby miało dojść do takiego nieszczęścia. Był, jak wyznał siewie.tv w krótkiej rozmowie telefonicznej (mężczyzna zastrzegł swoje dane osobowe) w stałym kontakcie z córką i ojcem dziecka. Poród miał odbierać lekarz P.T. Wcześniej rzekomo z prowadzącym ciążę lekarzem L. już było ustalone, że poród odbędzie się przez cesarskie cięcie. Choćby ze względu na sporą wagę płodu. Tak się jednak nie stało. Ponoć nawet wezwano po porodu ordynatora oddziału. Jednak Sylwia urodziła tzw. drogami natury... Niestety, chłopczyk urodził się martwy! Ponoć był niedotleniony... Czy tak było? To wyjaśnią wyniki sekcji zwłok dziecka i opinia biegłego sądowego, powołanego przez prokuraturę ( http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/1432-czy-lekarz-nie-chcial-zrobic-cesarki-chlopczyk-zmarl).

Co zawiodło? Lekarskie umiejętności i doświadczenie? Zmęczenie na wielogodzinnym dyżurze? Na te pytania nie chcą odpowiadać bliscy zmarłego Stasia. - Nie będę komentował tego zajścia. Jesteśmy w żałobie. Córka dopiero w piątek (15 marca - przyp. siewie) wróciła ze szpitala - mówi siewie.tv dziadek zmarłego chłopczyka. - To smutne, bo ten sam lekarz przed paroma laty uratował życie mojej wnuczki. Teraz nie mnie sądzieć lekarza prowadzącecgo drugą ciążę córki i potem poród - ucina rozmowę telefoniczną pan E.K. Damian K., ojciec zmarłego dziecka nie kryje łez podczas rozmowy. - Trudno mi o tym rozmawiać. Żona nie będzie rozmawiała z mediami. To dla nas wielka tragedia. Sylwia czuje się już lepiej fizycznie, ale jej psychika jest w bardzo złym stanie. Każdy, kto coś takiego przeżył, zrozumie, o czym mówię. Nie będę udzielał żadnych komentarzy na tema smierci naszego synka. Powiem tylko, że nasz synek przeszedł sekcję zwłok. W połowie przyszłego tygodnia może coś więcej będziemy wiedzieli. Proszę wszystkich o wyrozumiałość i wstrzemięźliwość w komentarzach. Bo wiem, że takie są na forach mediów. My ich nie czytamy, bo nie jesteśmy w stanie ich czytać. To dla nas, podkreślam, wielka tragedia.

ED

Co na to internauci? Cytujemy co ciekawsze komentarze:

- W szpitalu publicznym o wykonaniu cesarskiego cięcia decyduje wyłącznie lekarz odbierający poród. Zupełnie inna sytuacja ma miejsce w klinikach i ośrodkach prywatnych, gdzie pacjentka może życzyć sobie przeprowadzenia takiego zabiegu. Za tego rodzaju usługę zapłacimy zatem wyłącznie decydując się na poród w niepublicznym szpitalu. Obecnie w samym Poznaniu nie ma prywatnej kliniki, w której można by przeprowadzić cesarskie cięcie. W pozostałych, np. w Białymstoku taki zabieg kosztuje 1700 zł, choć cena może wynieść znacznie więcej, nawet do 10 tys. zł. Niektóre poznanianki zafundowały sobie jednak cesarkę na życzenie, dogadując się z lekarzem prowadzącym. W takich przypadkach płacono od 1 do 2 tys. zł. Przed podjęciem takiej decyzji, należy jednak zdać sobie sprawę, że poród w takiej formie, to normalna operacja, której skutki mogą być przez kobietę jeszcze długo odczuwane.

- Na ginekologii i położnictwie w zduńskowolskim szpitalu nie liczą się z kobietą ani jako człowiekiem, ani jako matką (obecną lub przyszłą). Lekarze tam pracujący to ignoranci zapatrzeni w czubek własnego nosa; to samo można powiedzieć o wielu innych osobach tam pracujących (na szczęście nie wszystkich). Nigdy więcej moja noga nie przestąpi progu tego miejsca. Z traumą po porodzie nie mogłam sobie poradzić przez 3 lata! W szpitalu nie przestrzega się procedur i standardów, a "zadowolone" klientki prywatnych gabinetów lekarzy tam pracujących, albo miały szczęście, że ich poród przebiegał bez komplikacji lub personel miał dobry dzień! Drogie Panie! Wiadomo, że takie rzeczy nie zdarzają się co dzień. Ale jak już się dzieją, to z reguły Z WINY PERSONELU MEDYCZNEGO! Nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Szczęśliwie mam zdrowe dziecko, ale to co działo się od momentu przyjęcia mnie do szpitala do porodu i po... woła o pomstę do nieba!!!! Mam nadzieję, że sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan.

- a rodziłam w zduńskiej w połowie 2012, problemów z ciążą nie było, dziecko raczej małe bo 3 kg, wiedziałam, że pępowina jest blisko główki ale lekarz prowadzący stwierdził, że nie ma przeciwwskazań do porodu naturalnego i tym sposobem urodziłam, niemniej jednak z mężem mieliśmy naszykowane pieniądze, bo gdyby coś było nie tak to nie zamierzaliśmy ryzykować i od razu dać komu trzeba, żeby zrobili cesarkę, bo zdrowie i życie naszego dziecka było i jest dla nas najważniejsze. na szczęście nie musieliśmy uciekać się do łapówkarstwa bo wszystko poszło dobrze, opiekę po porodzie też miałam fantastyczną ( no może oprócz jednej nocnej zmiany i nieuprzejmej pielęgniary na noworodkach, ale wszędzie czarne owce się zdarzają ) i nie mam temu szpitalowi nic do zarzucenia.

- Najlepiej zamknąć ten szpital, jak jest w tej formie zatrudniany. Będzie mniej szkody.

- Pielęgniarki dzielą się na te dobre, pomocne, miłe i na te opryskliwe właśnie, niemiłe, które mają w nosie pacjentów. Te drugie minęły się z powołaniem. Ja spotykałam się z tymi naprawdę fajnymi i dobrymi pielęgniarkami z powołaniem o wiele częściej niż z tymi drugimi na szczęście :)

- moja zona dwojke dzieci rodzila w czmp w lodzi. kobiety zastanowcie sie gdzie rodzicie. pierwsza ciaze moja zona prowadzona miala w zd.woli. ciaza byla martwa. pozniej jezdzilismy na prywatne wizyty do p. M... jak on na wizycie do mojej zony mowi tu byla jedna ciaza i dwie martwe to zesmy sie zalamali i szybko zmienilismy lekarza i kierunek. jedyny T. przyznal ze z ciaza mojej zony nie dadza sobie rady (bo zona musiala polozyc sie w szpitalu w zdunskiej woli jak nyla drugi raz w ciazy) . a jak tam trafila to pani K. wogole nie chciala z nami rozmawiac i powiedziala ze jesli ciaze prowadzai lekarz z lodzi to niech pani jedzie do lodzi. to sa lekarze ktorzy tylko patrza na kase. dla mnie to wogole nie sa fachowcy.

- Cokolwiek prokuratura by nie zrobiła nic nie wróci życia dziecku ogromna tragedia współczuję tak mocno, że brak mi słów ale PAN DOKTOR jak mnie przyjmował do szpitala kiedy miałam problemy z ciążą powiedział, nie zbadał mnie i nie zrobił absolutnie nic powiedział, że następnego dnia będzie lekarz prowadzący moją ciążę to się mną zajmie...brak słów. Opieka jest dobra w tym szpitalu pod warunkiem, ze jesteś pacjentką prywatnie jednego z pracujących lekarzy... - Ja od ponad 4 lat walcze z tym szpitalem za to co wyrzadzili mojemu dziecku,i nikt nie poczuwa sie do winy, bardzo ciezko jest im udowodnic wine i podejrzewam,ze wszystko umorza tak jak u nas. Mam nadzieje i modle sie, zeby w tym przypadku im tak łatwo nie poszło.... wspólczuje rodzinie i licze ze sie nie poddadza, bo bardzo wiele ludzi nie chce podjemowac kroków prawnych.

- Ja od ponad 4 lat walcze z tym szpitalem za to, co wyrzadzili mojemu dziecku, i nikt nie poczuwa sie do winy, bardzo ciezko jest im udowodnic wine i podejrzewam, że wszystko umorza tak jak u nas. Mam nadzieje i modle sie, zeby w tym przypadku im tak łatwo nie poszło.... wspólczuje rodzinie i licze ze sie nie poddadza, bo bardzo wiele ludzi nie chce podjemowac kroków prawnych.

- Tragedia nastąpiła bo wiele czynników miało na nią wpływ. Lekarze gonią za kasą na prywatnych praktykach, pracują za dużo, są zmęczeni, o doszkalaniu nie ma co mówić. Do tego taka Pani dyrektor, która nie potrafi się wypowiedzieć. Ona ma zatrudniać i nadzorować pracę lekarzy? Polecam odsłuchać na nasze.fm jej wypowiedź. Jej pierwszym pomysłem po kilku miesiącach namysłu na uzdrowienie szpitala było zatrudnienie pielęgniarek na kontrakty, by pracowały do upadłego i popełniały błędy w pogoni za kasą. Ktoś wspomniał o radzie nadzorczej, która nie ma pojęcia i jest na służbie u starosty. Dodatkowa na nic nie ma kasy, oj przepraszam, na zatrudnianie pociotków i znajomych królika to jest! Dyrektorem delegatury NFZ jest polonista.. System stworzony do gnębienia ludzi. Reasumując, fachowości mało, a indolencji dużo.

Zebrała: ED

http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Lepiej-wykonac-cesarskie-ciecie-niz-miec-do-czynienia-z-wymiarem-sprawiedliwosci,110787,8.html

http://www.prawapacjenta.eu/index.php?pId=1247

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/nfz-wytnie-cesarskie-ciecia,54462.html

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipySynku, jak mogłeś...

Matka strasznie beszta syna, który wybrał się do klubu ze striptizem.
- Jak mogłeś! To straszne, to obrzydliwe! Pewnie widziałeś tam rzeczy, których nie powinieneś zobaczyć!
- Tak. - odpowiada syn - Widziałem tam ojca!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u