Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Podpalony 63-letni mężczyzna omal nie spłonął w wieluńskim parku

Podpalony 63-letni mężczyzna omal nie spłonął w wieluńskim parku

policjaOmal nie doszło dziś do tragedii w jednym z wieluńskich parków. 52-letni mężczyzna oblała tam łatwopalną cieczą i podpalił 63-letniego kompana. Napastnik miał prawie 2 promile alkoholu, więc można mniemać, że przyczyną zdarzenia był alkohol.

 

Oto co mówiła na ten temat w Radiu Ziemi Wieluńskiej Katarzyna Grela, rzeczniczka KPP w Wieluniu: - Policjanci z wieluńskiej komendy policji zatrzymali 52-letniego mieszkańca powiatu wieluńskiego, podejrzanego o oblanie substancją łatwopalną, a następnie podpalenie 63-latka. Do zdarzenia doszło dziś w jednym z parków na terenie Wielunia. Mężczyzna w chwili zatrzymania miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. 63-latek z obrażeniami ciała został przewieziony do wieluńskiego szpitala. Obecnie wieluńscy policjanci wyjaśniają szczegółowo przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u