Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Komitet Wspierania Leserstwa

Komitet Wspierania Leserstwa

Przy drugim LO w Sieradzu zawiązał się Komitet Wspierania Leserstwa. Głównym celem organizacji jest propagowanie idei wagarowania oraz walka z brutalnie narzuconymi normami szkolnymi. Członkowie KWL chcą zmarginalizować instytucję jaką jest szkoła. –Buda to straszne miejsce! Uczą nas tabliczki mnożenia oraz pisania. A na co nam się to przyda w życiu? Marzeniem każdego, wzorowego członka naszego koła jest zostać bezrobotnym oraz brać spore zasiłki ze skarbu państwa. – mówi nam rzecznik prasowy organizacji.

KWL zaczął aktywnie działać. Zachęca uczniów II LO do opuszczania lekcji i nie odrabiania prac domowych. Inicjatywa spotkała się ze sporym zainteresowaniem lokalnej „yntelygencji chómanistycznej”. Ta, wychodząc z podobnego założenia, zaczęła masowo opuszczać lekcje! Permanentne wagarowanie doprowadzi już niedługo do stanu, w którym przyjście na lekcje będzie uważane za naganne i karygodne. Będzie ścigane przez bojówki KWL, uzbrojone w dwudziestocentymetrowe linijki. W przyszłości, każdego dnia, setki tysięcy młodych osób wyleje się na ulicę zamiast iść do szkoły. Będzie to stanowiło nie lada wyzwanie dla władz kraju. Młodzieży trzeba będzie zorganizować jakieś zajęcie. Podobnie z resztą jak nauczycielom, którzy stracą zatrudnienie. Powstał nawet pomysł przekształcenia ciała pedagogicznego w trupy cyrkowe, zabawiające wagarującą młodzież. Nauczyciele-cyrkowcy mieliby dostawać kontrakty na specjalnych warunkach i bez kolejki, co miałoby być zadośćuczynieniem za utraconą posadę. Miejscem ich nowej pracy byłby by skwery oraz rogatki ulic. Właśnie w ten sposób polski establishment widzi wyjście literatury do ludzi. Ludzie u steru wyrażają jednak nadzieję, że listy lektur nie będzie ustalał Roman G., co bardzo oburza przedstawicieli największej opozycyjnej dzisiaj partii w kraju.

Opuszczanie lekcji oraz totalne leserstwo doprowadziłoby do zrównania polskich standardów z amerykańskimi – zauważają socjologowie. Bardzo dobrze wygląda to w oczach obecnej władzy. - Nie wyszła nam Irlandia i Zielona Wyspa, to może chociaż USA spróbujemy? – retorycznie pyta, chcący zachować anonimowość poseł Partii Obywateli Praworządnych i Sprawiedliwych.

Czeka nas więc wizja narodu zajadającego się royal burgerem (a nie ćwierćfunciakiem z serem!), przekonanego o swej supremacji. I nie wiedzącego czym jest, ani gdzie leży Honolulu. Jeżeli dobrze się nad tym zastanowić, to rzeczywiście podobne zjawisko może okazać się pozytywne. Przecież największy prestiż w świecie posiadają naukowcy amerykańscy, a oni muszą się skądś brać. Może z Honolulu?

Faktem pozostaje to, że ławki II LO wyludniają się, szczególnie na sprawdzianach z „niemca”. Czy będzie to początek ogólnopolskiej rewolucji? Czy doprowadzi to do spadku poziomu myślenia w narodzie? Tego dowiemy się dopiero w jakiś czas po maturze.


Tomek Kaczmarek

II LO w Sieradzu

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPoczątek roku szkolnego blondynki

Mała blondyneczka wróciła właśnie ze szkoły do domu po pierwszym dniu nauki w nowym roku. - Mamusiu, mamusiu! - krzyczała od progu. - Dzisiaj na matematyce liczyliśmy. Wszystkie dzieci potrafiły liczyć tylko do czterech, jednak ja policzyłem aż do dziesięciu. Spójrz: 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10!
- Bardzo dobrze, odrzekła jej matka
- Czy to dlatego, że jestem blondynką? Spytała się dziewczyna
- Tak kochanie, to dlatego, że jesteś blondynką.
Następnego dnia blondyneczka znowu wróciła do domu cała w skowronkach.
- Mamusiu, mamusiu - zakrzyczała od progu. Dzisiaj na polskim mówiliśmy alfabet i wszystkie dzieci potrafiły powiedzieć tylko do literki D. Za to ja potrafię aż do G. Spójrz: A,B,C,D,E,F,G.
- O, to bardzo dobrze - odrzekła jej matka.
- Czy to dlatego, że jestem blondynką? Spytała się dziewczynka.
- Tak kochanie, to dlatego, że jesteś blondynką.
Trzeciego dnia, znowu wróciła zadowolona do domu.
- Mamusiu, mamusiu - zakrzyczała od progu. - Dzisiaj mieliśmy wychowanie fizyczne. I kiedy się przebieraliśmy w szatni zauważyłam, że wszystkie dziewczyny mają płaskie piersi. A ja mam to:
Podniosła koszulkę do góry odsłaniając dwie jędrne piersi.
- Bardzo dobrze, odrzekła jej matka.
- Czy to dlatego, że jestem blondynką? Spytała się dziewczyna.
- Nie skarbie, to dlatego, że masz 24 lata...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u