Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Prezydent Sieradza bez prawa jazdy

Prezydent Sieradza bez prawa jazdy

prezydentPrezydent Sieradza Paweł Osiewała stracił ten dokument w wyniku zarzutów postawionych mu przez Prokuraturę Rejonową w Sieradzu za spowodowania wypadku drogowego w marcu 2019 roku i oddalenia się z miejsca zdarzenia. Obrońca Pawła Osiewały złożył zażalenie na to postanowienie prokuratury.

 

Jak informuje Jolanta Szkilnik, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sieradzu, w przypadku postępowań dotyczących spowodowania wypadku komunikacyjnego, nieumyślnego naruszenia zasad ruchu i jednocześnie oddalenia się z miejsca zdarzenia, zwykłą procedurą jest zatrzymanie prawa jazdy. Przypomnijmy, że sierpniu br. Paweł Osiewała usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego oraz oddalenia się z miejsca wypadku. Do potrącenia starszej kobiety, co zarejestrowały kamery galerii handlowej przy ul. Jana Pawła II, doszło pół roku temu. Wówczas policja ukarała prezydenta trzystu złotowym mandatem.
Dowodem w sprawie jest nagranie z monitoringu. Widać na nim, że samochód mija kobietę w bardzo bliskiej odległości, po czym staruszka przewraca się, a po kilku sekundach wstaje i odchodzi. Prawidłowość działań sieradzkich policjantów poddano kontroli zleconej przez Komendanta Głównego Policji. Rozmawialiśmy z Pawłem Osiewałą telefonicznie. Powiedział nam, że nie może komentować tej sprawy do czasu zakończenia śledztwa.

(lek.)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u